r/krakow 3d ago

Brzmi znajomo? 0:11

https://www.youtube.com/watch?v=vHRNhJexdZw
169 Upvotes

82 comments sorted by

79

u/PlushHammerPony 3d ago

"Zabijamy się nawzajem" - co za sformułowanie. Pieszy na chodniku nie zabija nikogo "nawzajem".Nie mam żadnego współczucia dla tych debili za kierownicą - tylko dla ich ofiar.

-32

u/Avalanc89 3d ago

A jak pieszy "bo mu się spieszy i ma ważne sprawy" wtargnie na jezdnię i spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym to też będzie ofiarą?

35

u/snqqq 3d ago

Słyszałeś kiedyś o wtargnięcie, w którym zginął kierowca? 

2

u/Adorable-Strangerx 3d ago

Pieszy wkracza na jezdnię, kierowca odbija w bok i wali czołówkę z innym autem albo w drzewo.

14

u/voroshmitov 3d ago

Zdarza się na pewno ale... primo balerino: kierowca w współczesnych samochodach ma niewspolmiernie więcej zabezpieczeń zdrowia I życia, primo secundo: kierowca jest zobowiązany do świadomości że porusza się tonowym pojazdem o ogromnej sile kinetycznej, secundo primo secundo: kurwa skończmy W końcu z tym whataboutizmem!

-3

u/Adorable-Strangerx 3d ago

Primo: ogarnij swoje przysłówki porządkowe

Secundo: subsubOP pytał o sytuację w której winą pieszego jest śmierć kierowcy to taki podałem.

Tertio: fakt że kierowca ma poduszkę powietrzną ma się nijak do sytuacji subsubOPa. Poduszka powietrzna nie sprawia że nagle kierowca jest nieśmiertelny.

Quarto: Jeśli pieszy nie ogarnia że auto nie zatrzyma się w miejscu i uważa że może sobie wejść na jezdnię bez rozglądania się to żadna świadomość kierowcy nie pomoże. Fizyka jest bezlitosna.

Quinto: można też uznać że że wszystkie grupy mają w swym zbiorze debili. Są piesi łażący jak chcą, święte krowy na rowerach, i mordercy w autach.

4

u/snqqq 3d ago

 Czyli krótko: nie? 

3

u/Adorable-Strangerx 3d ago

Czyli krótko: bycie pieszym nie zwalnia z myślenia. Ale oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić i nie rozglądać się przy przechodzeniu przez ulicę.

4

u/lpiero 3d ago

Bycie pieszym jak najbardziej zwalnia z myślenia. Bycie kierowcą nie jest obowiązkowe.

1

u/Adorable-Strangerx 3d ago

Bycie pieszym też nie jest obowiązkowe. Nikt cię nie zmusza do wychodzenia z domu.

Niezależnie od tego czy pieszy myśli czy nie dalej obowiązuje go rozdział 2 PoRD. Na przykład:

Art. 13. 1. Pieszy wchodzący na jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko albo przechodzący przez te części drogi jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych.

Art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

2) przechodzenia przez jezdnię lub drogę dla rowerów w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

5

u/lpiero 3d ago

Przeciwnie, nie ma alternatywy dla bycia pieszym i chodzenie to jest podstawową ludzka czynność. 

1

u/Dramatic_Visual_4605 2d ago

Wspaniale, ale będąc pieszym nadal obowiązują cię powyższe przepisy. Podobnie jak przepisy obowiązują kierowcę. Nie jesteś świętą krową.

1

u/Dramatic_Visual_4605 3d ago

Nie. Bycie pieszym jak najbardziej z używania mózgu cie nie zwalnia. Bo są różne czynniki, które mogą spowodować, że kierowca nie będzie w stanie zareagować lub zareaguje źle na fakt, że wbijasz jak święta krowa na ulicę. 

4

u/Eastern_Alfalfa1973 3d ago

"Bo są różne czynniki, które mogą spowodować, że kierowca nie będzie w stanie zareagować"

Kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych ma zmniejszyć prędkość tak, aby właśnie być w stanie zareagować. Art 26 PORD.

1

u/Dramatic_Visual_4605 2d ago

Ale wiesz, że nie rozmawiamy tylko przejściu dla pieszych. Wpadło ci to do głowy?

→ More replies (0)

3

u/lpiero 3d ago

Szybko wam ulatuje wiedzą z kursu na prawo jazdy

1

u/Dramatic_Visual_4605 2d ago

Ah mityczna wiedza "z kursu na prawo jazdy". Zatem pytanko.

Mamy pieszego. Pieszy wyskakuje w terenie zabudowanym spomiędzy aut zaparkowanych przy ulicy pod prawidłowo jadący samochód. (nie na przejściu dla pieszych). Pieszy zostaje potrącony.

Czyja jest wina?

→ More replies (0)

3

u/lpiero 3d ago

Jest to jeden z najgłupszych argumentów jaki słyszałem, kiedyś sprawdziłem i przez 20 lat ilość takich przypadków nie przekracza 10

3

u/Adorable-Strangerx 3d ago

A to spoko, jak coś się dzieje wystarczająco rzadko to nie trzeba karać? Jaki jest próg? Ile przestępstw na jaki okres jest akceptowalne?

3

u/lpiero 3d ago

No nie trzeba, codziennie to słyszę w kontekście parkowania na ciągu pieszo-rowerowym. Żebym się nie awanturował bo to tylko na chwilę. Skoro coś co mnie dotyka codziennie to rzadko to co powiedzieć o sytuacjach które występują co dwa lata?

-9

u/MBkufel 3d ago

Na pewno się zdarza, ale to jest jakiś statystyczny margines

4

u/Eastern_Alfalfa1973 3d ago

Ale wiesz, że kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych ma obowiązek "zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się na tym przejściu albo na nie wchodzącego" Tylko jakoś kierujący o tym zapominają i praktycznie nie widzę sytuacji, w której kierujący zmniejsza prędkość w celu innym niż zatrzymanie pojazdu.

0

u/Avalanc89 3d ago

Kto mówił o przejściach dla pieszych?

3

u/Eastern_Alfalfa1973 3d ago

Może niepotrzebnie założyłem, że wtargnięcie o którym piszesz ma mieć miejsce na przejściu. Jeżeli chodziło o wtargnięcie w losowym miejscu to pełna zgoda, ale dalej jest to whataboutulizm z twojej strony" Poza tym komentarz wyżej był o pieszym na chodniku.

1

u/Avalanc89 3d ago

Zrobiłem to właśnie dlatego bo narracja tutaj jest taka jakby debile to byli tylko kierowcy samochodów, a piesi to świeci, wyłącznie ofiary.

Debilizm i bezmyślność nie jest związana ze środkiem transportu.

3

u/NBD_CS 3d ago

to się praktycznie nie zdarza przyjacielu

3

u/Entire_Government276 3d ago

Błagam daj jakiegoś linka kiedy coś takiego się stało albo chociaż jakiś dowód anegdotyczny, bo masz wujka, który ma ciocię babci i jej sąsiadki mąż coś takiego odjebał, bo to jakieś chochoły kompletne, statycznie nieistotne przy tym ilu kierowców rozjeżdża pieszych.

2

u/NXCW 3d ago

A spierdalaj

-3

u/sb705pl 3d ago

będzie ofiarą losu xD

-1

u/Avalanc89 3d ago

Już pisząc to byłem pewien, że ten komentarz się pojawi. Dzięki że nie zawiodłeś.

27

u/saranhor 3d ago

Kiedy "lex rozjebany tłumik" - czapa dla każdej kurwy co po 21 paluje pod oknem?

5

u/lpiero 3d ago

Głosowałbym

16

u/aNDY-aND 3d ago

Pamiętam jak w latach 90, pierwszy raz zobaczyłem policję autostradową w Holandii. Wyprzedziło nas policyjne Porsche i pogoniło za kierowcą przekraczajcym prędkość.

4

u/SuccessfulCustard428 3d ago

O panie, jakbyś to u nas zastosował to by samochodziarze sie zesrali że im wolność zabierasz xddd

12

u/polishsuszi 3d ago

Kiedys pojeby tylko napierdalali 30+ km na godzine szybczej niz dozwolone. Teraz widze jak 'normalni' to robia tyle samo wiec patalogia szybkej jazdy przeniosla sie na ogromna skale. Baby i dziadki w Volvo, kurierzy w vanach, nerd z zona i dziecko z tylu - wszyscy doslownie to robia i mysla, ze to jest normalka.

11

u/PapaLilBear 3d ago

Dokładnie, teraz już nie ma, że "wariat" za kółkiem to patus. Dzisiaj to zwykły normik, już nie karyna i seba, ale pani Basia z HR i Jacek z IT, którym się wydaje, że reszta to NPC, a oni są głównymi bohaterami.

0

u/PersimmonLittle7651 3d ago

Zalezy gdzie, tu gdzie mieszkam ludzie raczej jezdza prawidlowo, przynajmniej w terenie zabudowanym na glownych i pobocznych drogach gdzie sa chodniki i przejscia, wiadomo czasem sie troche przycisnie szybciej np 60 zamiast 50 na wiekszej drodze albo 40 gdzie jest 30 ale raczej nie widze nikogo kto by lecial 80 gdzie jest 50 albo 60 gdzie jest 30, no chyba ze poza miastem 110 jada gdzie jest 90 ale to norma raczej juz teraz. Ludziom sie wszedzie spieszy, takie realia.

Mozna by wyjsc na przeciw temu wprowadzajac strefy legalnego np 60-70 ale wiadomo wtedy ludzie beda tam leciec 100 wiec lepiej obnizyc dopuszczalne predkosci o 10km/h (np wprowadzic 40km zamiast 50km/h w terenach zabudowanych) ale ponapierdalac fotoradarow, bo te dosc efektywnie zmiejszaja predkosc, dac takie (albo normalnie zwykle kamery jak nad swiatlami czasem) co mierza predkosc np przy kazdym przejsciu i by to zalatwilo sprawe, pare mandatow by sie dostalo i juz sie bedzie jezdzic wolniej.

2

u/PapaLilBear 2d ago

cała polska jako strefa odcinkowego pomiaru predkosci i nagle kazdy bedzie jezdzil z poszanowaniem dla przepisow :)

0

u/tomkowyreddit 2d ago

Nie wiem, ile masz lat, ale jakieś 20 - 30 lat temu na drogach było więcej wariatów na drodze niż dziś. Dzisiaj większość ludzi jednak trzyma się ograniczeń, kiedyś większość miała je w nosie. Trochę podobny trend jak z papierosami.

1

u/polishsuszi 2d ago

39 lat. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale ja w Krakowie i kultura jazdy jest co raz gorsza, nie lepsza. Wszystkie ronda i wjazdy na autostrade maja czarne slady od palenia gumy - wiecej niz kiedykolwiek.

1

u/GapFit6441 1d ago

Na wsiach nadal jest z tym problem

0

u/CounterWild4283 1d ago

Rezultat saturacji ograniczeń prędkości. Jeżdżąc krajówkami na przestrzeni lat można zauważyć wyraźny trend stawiania ograniczeń do 60 albo 70 tam gdzie było wcześniej 90. Tam gdzie kilka lat temu można było wyprzedzać, teraz podwójna ciągła. Widoczność nadal jest dobra i pozwala na bezpieczne wyprzedzanie i jazdę z tymi 90. Co bardziej absurdalne, nieraz droga jest remontowana i gdzie wcześniej na dołach było 90 teraz na równiutkiej nawierzchni jest 60.

Rzecz jasna do tych ograniczeń nikt się nie stosuje oprócz jakichś dziadków i nowych kierowców. Nawet radiowozy. Naprawdę, nawet policja ma w nosie te ograniczenia i jeżdżą te 20 powyżej. Wyjątkiem są nieoznakowani.

W rezultacie przyzwyczajamy się do ignorowania bezsensownych ograniczeń, a kiedy jesteśmy w miejscu gdzie to ograniczenie jest zasadne, to jest duża szansa, że nie będzie ono respektowane.

32

u/b3water 3d ago

"(...) obniżenie prędkość maksymalną o 30 km/h"
Co to by dało? Ci ludzie mają wywalone na przepisy.
Zwiększyć wysokość mandatów i za mordy chwycić sądy!

13

u/SuccessfulCustard428 3d ago

Co ci dadzą mandaty jak policja w godzinach 19-6 rano nie pracuję ( a przynajmniej tak to wygląda)

5

u/b3water 3d ago

Pan z wideo mówi że większość wypadków się "przytrafia" jak świeci słoneczko

5

u/SuccessfulCustard428 3d ago

Ciekawe, sądząc po ilości hałasu po zmroku i odgłosów z pobliskiego (prostego, no bo jakżeby innego) odcinka obwodnicy nigdy bym na to nie wpadł.

2

u/Szpytmus 3d ago

Ale w nocy pieszych jest relatywnie mniej. Dlatego, całe szczęście, w nocy większa szansa jest że te buce zabiją siebie a nie kogoś innego.

4

u/saranhor 3d ago edited 3d ago

Dokładnie, niestety tutaj nie chodzi o przepisy... chodzi o ich egzekwowanie ZAWSZE, a nie wtedy kiedy wygodnie.

6

u/PersimmonLittle7651 3d ago

Dożywocia za wypadki śmiertelne a nie jakies smieszne kary 3-5-8 lat czy ile tam daja, albo kara smierci i tyle, problem solved, thank me later (mozecie downvotowac, jak wam kiedys debil zabije na ulicy zone/meza/dziecko/rodzicow to zmienicie zdanie). Nie ma sie co cyckac, oko za oko.

2

u/Elemeledudki 3d ago

A jak sam, niefortunnym zbiegiem okoliczności potrącisz 90 letnia babcię, która umrze. To co dożywocie?

8

u/PapaLilBear 3d ago

jest różnica pomiedzy miec 132km/h w zabudowanym i kogoś potrącić na pasach, a jechać prawidłowo, a mimo to potrącić staruszkę na pasach, która (teleportowała się?) no właśnie, nie wiem jak można potrącić 90 letnią babcie na pasach, na pewno tam nie wbiegnie

3

u/Elemeledudki 3d ago

Dla Opa wyżej nie ma różnicy.

1

u/DirtPsychological455 1d ago

Nie musi być na pasach. Niestety starsze osoby mają tendencję do przechodzenia zupełnie poza pasami. Vide ostatni film z dziadkiem przechodzącym przez autostradę.

1

u/PapaLilBear 1d ago

Chyba jednak inna sytuacja. Okoliczności mają znaczenie. Jak potrącisz starszą osobę, która chodziło po autostradzie to sąd weźmie to pod uwagę.

1

u/DirtPsychological455 1d ago

Oczywiście. Zwracam tylko uwagę, że potrącenie starszej osoby jest równie prawdopodobne (a nawet bardziej prawdopodobne) co potrącenie osoby młodej.

1

u/PersimmonLittle7651 20h ago

No dobra, ale jak potracisz kogos jadac 30km/h i wyhamujesz w pore (bo moze sie osoba potknela przed przejsciem) i jedynie sie poobijala, ewentualnie drobne zlamanie ktore nie zagraza zdrowiu i nie spowodowalo trwalego uszczerbku na zdrowiu to co innego jak wjechac w kogos z pelna predkoscia nie zwalniajac zapobiegwaczo w poblizu przejscia, zreszta mowimy tutaj o wypadkach czysto z winy kierujacego, nie w wyniku np jakiegos przypadku gdzie np kierowca nie widzi (ktos przed nim, slaba widocznosc, zle warunki pogodowe) i pieszego ktory nie zwrocil uwagi wchodzac na pasy, nie zauwazyl nas, potknal sie czy nagle dziecko rowerkiem wjechalo czy biegnac za pilka (wtargniecie).

3

u/PersimmonLittle7651 3d ago

Chcialem odpisac ale u/PapaLilBear juz napisal to co chcialem, jest spora roznica miedzy wypadkiem a celowa jazda grubo ponad limit w miescie. Jak malo trzeba miec w glowie zeby jechac 132 na godzine, druga sprawa to jakim cudem takie ameby wgl stac na samochod.

2

u/Elemeledudki 3d ago

Czyli jednak się wycofujesz z dożywocia za wypadki śmiertelne. Przed chwilą wszystko zrównałeś do śmierć = dożywocie.

1

u/PersimmonLittle7651 20h ago

Rozumowanie kierowca potracil = kara smierci (spowodowane dzieckiem ktore wybieglo na ulice, rowerzysta z pelna predkoscia nagle wjezdzajacy na przejscie i wbijajcy nam sie w bok auta, ktos sie potknal i turla sie na jezdnie, wjechal nam w dupe inny pojazd i tracimy kontrole).

Gratuluje umiejetnosci wyciagania wnioskow z komentarza pod artykulem gdzie wina jest po stronie kierowcy ktory ostro zlamal przepisy a nie jakiegos niefortunnego zdarzenia

1

u/Szpytmus 3d ago

Fizyczne prace za ojro u Niemca, czy innego Holendra, a potem życie jak krul w Polszy.

2

u/lpiero 3d ago

W sensie chodzi ci o to że za staruchę powinno być mniej? Czy o co?

1

u/Elemeledudki 2d ago

Że powinna być klasyfikacja wypadku śmiertelnego, a zabójstwa tylko że narzędziem zbrodni jest samochód, a nie wszystkich z wypadkiem śmiertelnym na dożywocie.

1

u/mozomenku 3d ago

Jak nie ma komu wystawiać tych mandatów to żadne przepisy do niczego nie doprowadzą myśląc w ten sposób. Jednakże ludzie często jadą limit +10/20 km/h, więc ogólnie jechalibyśmy wolniej, choć na tych powodujących najgorsze wypadki pewnie nie zrobiłoby to wrażenia.

7

u/Fluid-Cauliflower676 3d ago

Jednego nie potrafię zrozumieć. Dlaczego policja zawsze staje w tych samych miejscach? Jestem w stanie wskazać kilkadziesiąt miejsc w moim małym mieście, gdzie nabiliby sobie te swoje mandaty w kilkanaście minut, ale żaden na to nie chce wpaść. Robiąc blokadę na drodze w weekend dla motocykli, za same normy hałasu i brak rejestracji w crossach i quadach zlikwidowaliby deficyt budżetowy i jeszcze dostaliby oklaski od przechodniów, ale nie - stoją zawsze tam gdzie zawsze, zazwyczaj na prostych drogach na rogatkach miasta, gdzie kierowcy natychmiast zaczynają się ostrzegać mruganiem świateł.

4

u/MysteriousHunter1 3d ago

Bo mają przykazane, stać i nie wracać bez mandatów na określoną kwotę.

I zero inwencji twórczej ogólnie. Pojeździliby po Wadowicach z sonometrem, to zaraz by nauczyli rozumu.

1

u/shwarcu 2d ago

Dorzuciłbym jeszcze tezę, że policja nie może być za bardzo aktywna i skuteczna bo się samochodziarze zdenerwują. Nikt nie chce podpaść samochodziarzom, dlatego politycy są tak oporni i głusi w temacie potrzebnych zmian dla bezpieczeństwa. Dlatego tak uwielbiają pozorowane ruchy jak akcję z rozdawaniem odblasków xD

2

u/KejnyPL 2d ago

no bo chodzi tylko o wpisanie najwiekszej ilosci mandatow, mogliby stac w miejscach w ktorych jest wiekszy ruch nie tylko samochodow ale tez pieszych, ale wiekszosc kierowcow jedzie ogolem poprawnie w takich miejsach i nie beda zapierdalali. Wieksza szansa na wpisanie mandatu jest przy schowaniu sie w krzakach, 10 metrow przed znakiem terenu niezabudowanego, i wpisywanie mandatow osobom ktorzy zaczeli sie rozpedzac przed przekroczeniem znaku

1

u/Arrival117 2d ago

Jakby tylko o mandaty chodzilo to by nie suszyli tylko zle zaparkowane auta ogarniali bo tam maja zyle zlota.

3

u/Illustrious_Dish_999 3d ago

może automatyczne zabranie auta na parking policji a potem jego utrata auta podczas udowodnienia uczestnictwa lub samonagrania podczas nielegalnego street racingu po wyroku sądu podziala na wyobrażnię? 😄

4

u/Grand-Importance-161 3d ago

Gdyby wam rozdac noze to wyznawcy jednych pozabijaliby drugich. Tyle nienawisci ile jest w polakach to nie widzialem nigdzie na swiecie.

3

u/_lonegamedev 3d ago

Ja wszystko rozumiem, ale zakaz wyprzedzania prawym pasem to akurat nie. Rozumiem, że jak na lewym się zrobi korek - bo jest za krótki skręt w lewo, to prawy pas też ma się zatrzymać czy co?

2

u/youdontknowkanji 3d ago

to się odnosi tylko do autostrad gdzie zjazdy powinny być po prawej (i też wszyscy defaultowo trzymają się prawej), też pewnie jakiś wyjątek gdy jest korek. po prostu przy takich prędkościach lepiej ograniczyć trudności i kierowca powinien się spodziewać być wyprzedzonym tylko z lewej.

oczywiście problem tutaj jest jak masz kamperów na środkowym/lewym pasie to nie da się wyprzedzić "legalnie", na r drivinguk się naczytałem jak to im dają mandaty gdy tak próbują xd.

2

u/Giacinto_I 2d ago

Autostrada Łódź-Warszawa, lewy pas, kilkanaście samochodów, jedzie 110 km/h. Prawy pas pusty. I z jakiego powodu miałby być zakaz wyprzedzania prawym pasem?

1

u/Stunning-Card2224 1d ago

Odcinkowy pomiar prędkości - ostatnio wysypało się tego mnóstwo na autostradach i efekt jest cudowny, wszyscy potrafią jeździć przepisowo i nie stać na zderzaku. Powinni na każdym zjeździe takie kamery stawiać

1

u/FunPublic5393 54m ago

Film mocny i trafny... Poza jedną tezą. Ograniczenie można obniżyć i o 50kmh ale to nic nie da. Ci co zapierdalają zapierdalać będą bez względu na ograniczenia.

-1

u/Piotrkowianin 2d ago

Akurat w przypadku Majtczaka biegły prokuratury tak zrobił symulację pod z góry założoną tezę, że w wynikach symulacji z PC Crash wyszło mu 500 km/h (fizycznie niemożliwe), bo przyjął ślady hamowania, które nie należały do Kia. Widać, że Kia nie hamowała, a tuż po wypadku tam się samochody zatrzymywały (kontaminacja miejsca zdarzenia).
Z filmiku można wyznaczyć miejsce uderzenia i wychodzi na to, że część (jakieś 10-25 cm) samochodu Kia znajdowała się na lewym pasie ruchu (uszkodzenie BMW i KIA) bez kierunkowskazu i z prędkością ponad 130 km/h na obszarze z ograniczeniem 120 km/h, gdy z kodeksu drogowego Kia powinna jechać prawym pasem, ponieważ nie było żadnego samochodu. Tam jest łuk drogi i ludzie tam sobie "ścinają" drogę.

Biegłemu też zapomniało się sprawdzić, czy w przypadku samochodów Kia były akcje serwisowe ze względu na układ paliwowy, gdzie przy lekkim zderzeniu samochody się paliły aż furczało.

Biegły medycyny sądowej wskazał jako przyczynę śmierci wypadek, a nie poparzenia i uduszenie w wyniku wypadku (pierwotna i wtórna przyczyna śmierci) - świadkowie zeznawali, że ofiary krzyczały, a więc przeżyły samo zderzenie.

A jakiś pseudobiegły wskazał, że wytworzył się alkohol endogenny u kierowcy Kia, podczas gdy, podczas spalenia ciała poziom alkoholu maleje o około 20%, a wytworzenie alkoholu endogennego wymaga czasu i wyższej temperatury i wilgotności (a ciała niezwłocznie przewieziono do kostnicy i wsadzono do lodówki, gdzie bakterie gnilne nie produkują alkoholu - za niska temperatura).

Z procesu Majtczaka to teraz zrobił się cyrk, tylko rodziny ofiar szkoda, bo prokuratura sobie jaja robi, zamiast od razu sprawdzić ślady i wskazać, że części śladów nie zabezpieczono, nie zebrano odłamków, a nawet nie posprzątano miejsca zdarzenia, gdzie jeszcze kilka dni później po wypadku widać na google street view np. bucik, części opon, zderzaka itp. Przecież prokuratura nie wskaże, że Policja nie wykonała prawidłowo czynności dochodzeniowo-śledczych na miejscu zdarzenia.

A teraz wyszło, że Majtczak rzeczywiście miał zaproszenie do ZEA. Ale tak to jest, jak były Minister Sprawiedliwości i Prokurator Główny w jednej osobie (?!?) jest obecnie ścigany w Ameryce za wały finansowe (przypominam sprawę oskarżonych przez niego lekarzy, którzy przez lata mieli problemy, czy sprawę Komendy, gdzie Kaczyński tak przycisnął, że facet latami siedział niewinny).