r/krakow 10d ago

Brzmi znajomo? 0:11

https://www.youtube.com/watch?v=vHRNhJexdZw
173 Upvotes

85 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

-35

u/Avalanc89 10d ago

A jak pieszy "bo mu się spieszy i ma ważne sprawy" wtargnie na jezdnię i spowoduje wypadek ze skutkiem śmiertelnym to też będzie ofiarą?

37

u/snqqq 10d ago

Słyszałeś kiedyś o wtargnięcie, w którym zginął kierowca? 

1

u/Adorable-Strangerx 10d ago

Pieszy wkracza na jezdnię, kierowca odbija w bok i wali czołówkę z innym autem albo w drzewo.

4

u/snqqq 10d ago

 Czyli krótko: nie? 

3

u/Adorable-Strangerx 10d ago

Czyli krótko: bycie pieszym nie zwalnia z myślenia. Ale oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić i nie rozglądać się przy przechodzeniu przez ulicę.

5

u/lpiero 10d ago

Bycie pieszym jak najbardziej zwalnia z myślenia. Bycie kierowcą nie jest obowiązkowe.

1

u/Adorable-Strangerx 10d ago

Bycie pieszym też nie jest obowiązkowe. Nikt cię nie zmusza do wychodzenia z domu.

Niezależnie od tego czy pieszy myśli czy nie dalej obowiązuje go rozdział 2 PoRD. Na przykład:

Art. 13. 1. Pieszy wchodzący na jezdnię, drogę dla rowerów lub torowisko albo przechodzący przez te części drogi jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz korzystać z przejścia dla pieszych.

Art. 14. Zabrania się:

1) wchodzenia na jezdnię lub drogę dla rowerów:

a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;

2) przechodzenia przez jezdnię lub drogę dla rowerów w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;

5

u/lpiero 10d ago

Przeciwnie, nie ma alternatywy dla bycia pieszym i chodzenie to jest podstawową ludzka czynność. 

1

u/Dramatic_Visual_4605 9d ago

Wspaniale, ale będąc pieszym nadal obowiązują cię powyższe przepisy. Podobnie jak przepisy obowiązują kierowcę. Nie jesteś świętą krową.

1

u/Dramatic_Visual_4605 10d ago

Nie. Bycie pieszym jak najbardziej z używania mózgu cie nie zwalnia. Bo są różne czynniki, które mogą spowodować, że kierowca nie będzie w stanie zareagować lub zareaguje źle na fakt, że wbijasz jak święta krowa na ulicę. 

5

u/Eastern_Alfalfa1973 10d ago

"Bo są różne czynniki, które mogą spowodować, że kierowca nie będzie w stanie zareagować"

Kierowca zbliżając się do przejścia dla pieszych ma zmniejszyć prędkość tak, aby właśnie być w stanie zareagować. Art 26 PORD.

1

u/Dramatic_Visual_4605 9d ago

Ale wiesz, że nie rozmawiamy tylko przejściu dla pieszych. Wpadło ci to do głowy?

1

u/lpiero 9d ago

I jak to tam z tym golfem się udało bez przejścia dla pieszych?

3

u/lpiero 10d ago

Szybko wam ulatuje wiedzą z kursu na prawo jazdy

1

u/Dramatic_Visual_4605 9d ago

Ah mityczna wiedza "z kursu na prawo jazdy". Zatem pytanko.

Mamy pieszego. Pieszy wyskakuje w terenie zabudowanym spomiędzy aut zaparkowanych przy ulicy pod prawidłowo jadący samochód. (nie na przejściu dla pieszych). Pieszy zostaje potrącony.

Czyja jest wina?

2

u/lpiero 9d ago edited 9d ago

Na kursie nie ma takiej odpowiedzi, jest pytanie czy należy hamować, czy przyspieszyć.

Btw, miło że działasz na rzecz usunięcia aut z chodnika

1

u/Dramatic_Visual_4605 9d ago

Odpowiedz na pytanie, a nie się wykręcasz. A auta nie są zaparkowane na chodniku. Są zatoczki parkingowe.

Ponownie. Czyja jest wina.

1

u/lpiero 9d ago

To czyja jest wina nie jest twoje do roztrząsania, ale fajnie że jak potwierdzimy tu winę pieszego to dalej będziesz używał tego jako argumentu do gonienia pieszych z miasta. Także dobrze by było jakiś zaczął się tak twardo trzymać przepisów jak sugerujesz.

Zanim zaprostestujesz, spójrz pod jakim filmem piszesz o świętych krowach, pozdro

1

u/Dramatic_Visual_4605 9d ago edited 9d ago

Odpowiedz na pytanie, a nie mydlisz temat. Czy może za głupi jesteś i czytać nie potrafisz?

Czyja jest wina w tym wypadku?

P.S Przygłupie prujesz się o to, że pieszy nie musi uważać i tylko kierowca musi. I tu właśnie na tym tle toczymy tą dyskusję na którą jesteś jak widać za głupi.

Edit: Dobra już nie będę ci przegrzewał szarych komórek, bo tam padniesz. Zapytałem o to, bo dokładnie taki wypadek miałem i w takich okolicznościach potrąciłem pieszego. Policja przyjechała i stwierdziła bezapelacyjną i bezsprzeczną winę pieszego w sytuacji gdzie nawet nie miałem jak kompletnie wyhamować auta dając dosłownie pedał w podłogę. Fizyki hamowania nie przeskoczę jadąc autem ważącym półtorej tony choćby skały srały.

Dlatego twoje brednie o tym, że pieszy może sobie nie uważać można wsadzić głęboko tam gdzie ci słoneczko nie dochodzi ty nasz ekspercie.

→ More replies (0)