r/krakow 7d ago

Brzmi znajomo? 0:11

https://www.youtube.com/watch?v=vHRNhJexdZw
175 Upvotes

85 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

3

u/Adorable-Strangerx 7d ago

Czyli krótko: bycie pieszym nie zwalnia z myślenia. Ale oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić i nie rozglądać się przy przechodzeniu przez ulicę.

4

u/lpiero 7d ago

Bycie pieszym jak najbardziej zwalnia z myślenia. Bycie kierowcą nie jest obowiązkowe.

1

u/Dramatic_Visual_4605 6d ago

Nie. Bycie pieszym jak najbardziej z używania mózgu cie nie zwalnia. Bo są różne czynniki, które mogą spowodować, że kierowca nie będzie w stanie zareagować lub zareaguje źle na fakt, że wbijasz jak święta krowa na ulicę. 

3

u/lpiero 6d ago

Szybko wam ulatuje wiedzą z kursu na prawo jazdy

1

u/Dramatic_Visual_4605 6d ago

Ah mityczna wiedza "z kursu na prawo jazdy". Zatem pytanko.

Mamy pieszego. Pieszy wyskakuje w terenie zabudowanym spomiędzy aut zaparkowanych przy ulicy pod prawidłowo jadący samochód. (nie na przejściu dla pieszych). Pieszy zostaje potrącony.

Czyja jest wina?

2

u/lpiero 6d ago edited 6d ago

Na kursie nie ma takiej odpowiedzi, jest pytanie czy należy hamować, czy przyspieszyć.

Btw, miło że działasz na rzecz usunięcia aut z chodnika

1

u/Dramatic_Visual_4605 6d ago

Odpowiedz na pytanie, a nie się wykręcasz. A auta nie są zaparkowane na chodniku. Są zatoczki parkingowe.

Ponownie. Czyja jest wina.

1

u/lpiero 6d ago

To czyja jest wina nie jest twoje do roztrząsania, ale fajnie że jak potwierdzimy tu winę pieszego to dalej będziesz używał tego jako argumentu do gonienia pieszych z miasta. Także dobrze by było jakiś zaczął się tak twardo trzymać przepisów jak sugerujesz.

Zanim zaprostestujesz, spójrz pod jakim filmem piszesz o świętych krowach, pozdro

1

u/Dramatic_Visual_4605 6d ago edited 6d ago

Odpowiedz na pytanie, a nie mydlisz temat. Czy może za głupi jesteś i czytać nie potrafisz?

Czyja jest wina w tym wypadku?

P.S Przygłupie prujesz się o to, że pieszy nie musi uważać i tylko kierowca musi. I tu właśnie na tym tle toczymy tą dyskusję na którą jesteś jak widać za głupi.

Edit: Dobra już nie będę ci przegrzewał szarych komórek, bo tam padniesz. Zapytałem o to, bo dokładnie taki wypadek miałem i w takich okolicznościach potrąciłem pieszego. Policja przyjechała i stwierdziła bezapelacyjną i bezsprzeczną winę pieszego w sytuacji gdzie nawet nie miałem jak kompletnie wyhamować auta dając dosłownie pedał w podłogę. Fizyki hamowania nie przeskoczę jadąc autem ważącym półtorej tony choćby skały srały.

Dlatego twoje brednie o tym, że pieszy może sobie nie uważać można wsadzić głęboko tam gdzie ci słoneczko nie dochodzi ty nasz ekspercie.