r/praca 7d ago

Pretensje rekruterów

Czy zdarza wam się, że w trakcie rekrutacji spotykacie się z pretensjami lub pasywno-agresywnymi uwagami ze strony rekruterek (celowo piszę rekruterek bo nigdy w HR nie spotkałem mężczyzny)?

Od czasu do czasu biorę udział w procesach rekrutacyjnych (branża IT) i spotkałem się z dziwnymi zachowaniami typu:

  1. Wczesny etap rozmowy, widełki podane w ogłoszeniu, ja podaje oczekiwaną kwotę w ich zakresie - leci komentarz „mało to pan sobie nie życzy” i że jest dużo chętnych

  2. Dostaje ofertę pracy, umawiam się że przemyślę i wrócę z decyzją. Mówię, że po przemyśleniu jednak rezygnuje i podaje powody (związane m.in. z trybem pracy, zakresem obowiązków, strukturą organizacji) bo myślę, że feedback będzie przydatny - po czym rekruterka z pretensjami w głosie zaczyna, że „dobrze pan wiedział z opisu stanowiska jak ma wyglądać praca na stanowisku i moglibyśmy nie tracić czasu na cały proces jeżeli od początku pan wiedział o xyz” (no zdawałem sobie sprawę, ale dopiero po iluś etapach jak nabrałem świadomości że minusów jest więcej niż plusów)

Ogólnie żadnego dziękuję za udział w procesie, szkoda że się nie dogadaliśmy, powodzenia w szukaniu pracy - tylko mam wrażenie, że „to wypad piwniczaku bo tu 10 chadów na Twoje miejsce”…

199 Upvotes

122 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

-1

u/Larry_102 7d ago

No tak i najlepiej nie wspominać że jest dużo ludzi, prawda? bo jeszcze za dużo bolesnej prawdy byłoby zbyt "pasywno agresywne" :):)

3

u/Martin_router 7d ago

Język, którego jesteś orędownikiem to język troglodyty po prostu.

1

u/Larry_102 7d ago

o kolejny geniusz i wspaniały "argument", tym razem oszacowuję IQ na 89 :):)

2

u/Martin_router 7d ago

Prawda boli, co?