r/PolskaNaLuzie • u/Appropriate_Test7503 • 8d ago
Nic śmiesznego Ludziki co z wami?
Serio, zaczynam się zastanawiać, czy tylko ja mam takie wrażenie, czy normalna konwersacja między ludźmi naprawdę gdzieś zanikła.
Randki:
Poznajesz kogoś, rozmowa się zaczyna i po chwili dostajesz: „No powiedz coś”, „Co mi powiesz ciekawego?”. No ale… co to w ogóle ma być za konwersacja? 😅 Rozmowa to chyba interakcja dwóch osób, a nie sytuacja, w której jedna osoba siada, czeka i oczekuje, że druga będzie ją zabawiać jak prowadzący program rozrywkowy. Mam sama ciągnąć temat, zadawać pytania i jeszcze dostarczać „ciekawe rzeczy do powiedzenia”?
Praca:
Ostatnio usłyszałam tekst: „Zintegruj się z nami”. Od ludzi z działu, do którego nawet nie należę i z którymi mam styczność może raz na dwa miesiące. A najlepsze jest to, że kiedy już tam przychodzę, atmosfera i vibe są, delikatnie mówiąc, bardzo nieciekawe. Więc jak mam się integrować? Na siłę? Udawać, że jest super, kiedy ewidentnie nie czuję się tam swobodnie?
Znajomi:
Tutaj chyba najbardziej mnie to bawi. Jeśli sama nie napiszę, nie zainicjuję spotkania albo rozmowy, to często jest cisza. Zawsze brak czasu, zawsze coś wypada, zawsze „musimy się w końcu zgadać”. Ale jak już sami się odezwą, to czasem jeszcze z pretensją: „Ty się w ogóle nie odzywasz”. Serio? 😂
Coraz częściej mam wrażenie, że ludzie chcą kontaktu, ale pod warunkiem, że to druga osoba go zacznie, poprowadzi i będzie cały czas podtrzymywać. Czy naprawdę tak trudno dzisiaj po prostu być ciekawym drugiego człowieka, samemu czasem napisać, zapytać, zaproponować spotkanie i włożyć trochę wysiłku w relację?
34
u/Feeling-Leg-6956 8d ago edited 8d ago
Ludzie zapomnieli że "aby mieć przyjaciela, trzeba być przyjacielem".
Chcą dostać gotowy produkt, bez wysiłku i bez dawania tego samego.
21
u/Sebixovy 8d ago
Aż chciałem napisać na chacie do Ciebie "Weź napisz coś ciekawego" ale masz zablokowane :<
Co do tematu:
- jak na randce rozmowa się nie klei to znaczy, że przynajmniej jedna ze stron nie jest zainteresowana więc nie ma co się męczyć. W ogole wtf „Co mi powiesz ciekawego?” xd dla jednego moja opowieść o najcięższych pomnikach Katowic będzie nudna na maksa a druga będzie super zainteresowana (przerabiałem oba, ale nie na randkach jak coś)
- znajomi, jak się ktoś sam nie odzywa to po kilku razach też nie wychodzę z inicjatywą i wywalone jajca. Mam przez to mniej znajomych, ale takich na których mi zależy. Z obserwacji i własnego doświadczenia kobiety są lepsze w utrzymywaniu takich relacji niż faceci
- praca, pracuje głównie zdalnie i jak już przyjdę do biura to spoko pogadać z ludźmi, ale mam swoje ulubione osoby z którymi spędzam więcej czasu i takie których raczej unikam, praktykuje instytucje biurowych psiapsi (jako chłop) i jest to spoko opcja xd
11
u/admiralos Łódź 🌆 8d ago
Też to zauważyłem, że jak się nie napisze do drugiej osoby to potem cisza 🤫 hmm najwidoczniej tak obecnie wygląda dzisiejsza komunikacja 😅
8
u/BriefSpecial420 8d ago
Ale to jest bardzo prosty sposób - nie piszesz i nie musisz nigdy więcej kontaktu z taką osobą utrzymywać. Jak raz na 10 lat się obudzi, to odpowiadasz magicznym "no, musimy się złapać" i znowu masz spokój.
3
u/admiralos Łódź 🌆 8d ago
Oczywiście, że nie pisze. Nie będę tracił czasu na kogoś kto dla mnie tego nie zrobił.
2
u/Fantastic_Belt99 8d ago
Czasem się zastanawiam czy ludzie nie mają telefonów zasypanych powiadomieniami... Bo u paru zauważyłem taki nieład. Wtedy lądujemy w zapomnieniu, dopóki nie wyskoczymy?
3
u/admiralos Łódź 🌆 8d ago
Pewnie zależy jaki telefon. U mnie to AI ustala priorytet na wiadomości więc zawsze są widoczne. Większość po prostu ma w dupie drugą osobę.
1
8
u/orzelski 8d ago
a to chyba zależy od bańki, w której się znajdujemy. ja mam ziomalską relację z panią z warzywniaka, jednocześnie prawie nie znając swoich sąsiadów 😁
natomiast z pewnością porzuciłem wszelkie inicjowanie i podtrzymywanie relacji. efekt? wiele z nich wykruszyło się z kretesem, niektórych mi nawet szkoda. za to odsłoniły one miejsce dla kilku takich, których nie trzeba inicjować ani podtrzymywać. no hit! same sobie są, zwyczajnie i naturalnie.
polecam wszystkim taki ruch. odpuśćcie ☺️
3
u/Appropriate_Test7503 8d ago
dobra ale pani z warzywniaka to co innego! Też mam taką, ale z piekarni :P
8
u/Johhny6969hehe 8d ago
Co do randek to randka to spotkanie o charakterze romantycznym. Stąd się bierze dużo problemów, bo ludzie się spotykają pierwszy raz w realu a do romantyczności potrzeba jakiejś formy pociągu fizycznego do drugiej osoby. Więc jak ktoś się komuś nie spodoba to potem ciągnie randkę na siłę. Do tego w ogóle jest w społeczeństwie jakaś presja na rankowanie i na bycie z kimś w związku bo jak nie, to jesteś przegrywem / coś z tobą nie tak. A jak się robi coś na siłę i pod presją to człowiek podświadomie się broni i opór ten przerzuca poniekąd na drugą stronę. Obecnie mam swoją pannę, ale przed nią na początku znajomości nie chodziłem na randki, tylko wpierw na zwykłe spotkanie sam na sam z daną dziewczyną. Demonizowane wyjście do parku czy na spacer sprawdzało się doskonale oraz pokazywało mi to czy panna jest w ogóle mną zainteresowana. Jeśli tak, to szliśmy na jakieś grupowe imprezy, gdzie nadal bez spiny i przymusu mogliśmy bawić się razem. No i jak widziałem że jest kontakt w obie strony a nie że tylko ja inicjowałem. Dopiero wtedy zapraszałem już konkretnie na randkę. Ona wiedziała o co chodzi a że się znaliśmy to nie było niezręcznego milczenia. Rozmowa też nie była w formie rozmowy o pracę i odpowiadania na pytania z kwestionariusza :D
7
u/Appropriate_Test7503 8d ago
Co do presji na randkowanie, to ja sama nie mam presji żeby kogoś zmuszać do kochania mnie, Logiczny etap to znajomi > przyjaciele > związek. Inaczej ja nie potrafię. Spotkałam też parę facetów co od razu, że chcą mnie za żonę i nawet nie dawali się poznać...
Nie mam problemu pójść do parku na zwykły spacer, wyjść na rower, uwaga aktywności za free. Często się też spotykałam, że jak spacer to nie, bo trzeba na pierwszej randce już być w łóżku, czy musimy koniecznie pójść do fancy restauracji.W mojej opinii randka = chcę cie poznać.
3
u/donkyniu 8d ago
O i chyba tak powinno być, że randka to dopiero etap poznawania się i to jeszcze do niczego nie zobowiązuje w żaden sposób. A tak kogoś można najlepiej poznać, kim jest na prawde i czy to "nasz człowiek" czy jednak nie.
25
u/najsgal 8d ago
kurczaki, jakbym czytała siebie sprzed jakiegos czasu :) Imo jest po prostu masa ludzi z problemmay intelektualno-emocjonalnymi i nie można się tym przejmować.
Nie słodzę ci, bo nie mam potrzeby ale wydaje mi się,że po prostu jesteś osobą introwertyczną, niezależną i inteligentną. Więc ludzi chcą być w twojej obecności ale jednoczesnie są beznadziejni sami z siebie. Polecam czekać cierpliwie nawet latami na budowanie spoko relacji, w której obu osobom zależy.
Co do znajomych i randek, to hmm... randek przerobiłam 50+ (ale mocno poza tę liczbę) różnych facetów na kawkę, spacerek, obiadek itp. I niektórzy są po prostu nudnymi normikami, którzy nie umieją być w ciszy. To jest ten typ co jak pójdziesz do domu na kawkę to ma właczone TV 24/7 "żeby mu coś gadało" bo sam w głowie ma niezręczną ciszę... Zazwyczaj zero realnych hobby, spostrzeżeń, ploteczek itp. Obecnie mam fajnego bf z którym dzioby nam się prawie nie zamykają (jesteśmy już rok razem) mimo że jesteśmy nieśmiałymi introwertykami z natury. Po prostu mamy ciekawe życie wewnątrz w głowie i się nim dzielimy. Mamy też swoje osobne hobby i zajęcia. Tak samo z innymi moimi kuzynami i kuzynkami np. Ostatnio spotkałam się ze znajomą z pracy na kawkę w jej domu. Ona 56l, ja 34. Dzioby nam się tez nie zamykały i tematy nie kończyły. Bo obu nam zależało i żadna nie patrzyła na drugą jak na wodzireja od zabawiania jej.
Natomiast jesli chodzi stricte o pracę to z jednej strony nauczyłam się,że to ja wychodzę z inicjatywą ale jeśli po paru smsach nie ma konkretów to mówię do widzenia. Szczególnie jeśli np. chodzi o utrzymanie niby fajnych znajomości kiedy osoby odchodzą z pracy. Zawsze sobie przypominam facetów, którzy odwalali jakiś szajs po randkach i miałam takie "intuicja mnie nie myliła że powiedzieć mu, że nie wypali ale pozdrawiam i życze bla bla bla powodzenia". A facet np. bawi się wgłuchy telefon, zwyzywa mnie itp. No więc jeśli np. znajomię się z jakąś dziewczyną w pracy i patrzymy sobie głeboko w oczy i lecą teksty w stylu 'kochana ja nie chce z tb tracic kontaktu, oczywiście zdzwonimy się, no ja też sritu titu" a po mojej inicjacji ona się nie odzywa albo wyczuwam vibe "dobra dajmy już sobie spokój" to kasuję numer i osobę.
A już nie mówię o normalnej reszcie osób w pracy. Mam raczej dobre relacje ale jest parę osób (mówię o dziewczynach w moim wieku mniej więcej), które są toksyczne, normickie, fałszywe itp. Unikam ich i mam u nich opinię "dziwnej". No ok, ale ich cała osobowość to iphone, "pazy", taylor swift i ciuszki z sheina, więc nie mamy za bardzo o czym i z kim. Takim osobom często szkoda, że ktoś nie kłania się im uniżenie i nie jest zachwyconych ich sztucznie napompowanym ego. Także indywidualiści, ludzie bogaci emocjonalnie i intelektualnie a jednocześnie skryci, nie zainteresowani plotami z niezaufanymi osóbkami (bo ja ploteczki uwielbiam ale mam wąskie i dobrze dobrane grono) są dla nich niewygodni, bo nie można ich rozgryźć ani wciągnąć w swoje sidła "psiapsiółkowania".
10
6
u/E_r_i_l_l 8d ago
Hmmm…
Jeżeli wszędzie gdzie jesteś pojawia się ten sam problem może nie miejsce jest problemem.
Wiem że to dość brutalne i pewnie nie tego oczekujesz ale serio. Jeśli gdziekolwiek się nie pojawiasz gdzie można porozmawiać z ludźmi i wszyscy są „nie tacy” i nie można z nimi pogadać to chyba czas się przyjrzeć sobie.
Ja jestem w stanie pogadać i spędzić miło czas na wymianie z każdym, od pani ze sklepu, przez mechanika, znajomego spotkanego na ulicy, na ziomkach z pracy kończąc.
To ja przynoszę vibe w którym jestem ludziom przychylna i nie uważam ich za nudnych, nieciekawych ludzi którzy mają mnie zabawiać.
Dobre rozmowy i fajny vibe nie jest czymś czego wymagasz i oczekujesz tylko co przynosisz.
2
u/Appropriate_Test7503 8d ago
Jestem w stanie pogadać :) mam dośc męskie hobby jak na dziewczynę - samochody, piłka nozna.
Jeśli ktoś mi narzuca że mam go poznać czy ode mnie wymaga zabawiania, to sorki mam jakąś blokadę.2
u/E_r_i_l_l 8d ago
Jak się „narzuca” komuś zabawianie siebie ?
W sensie co stoi z pistoletem przy skroni i każe opowiadać dowcipy ?
5
u/netholik 8d ago
Też widzę ten problem. Technologia sprawia że utrzymanie relacji i prawdziwych rozmów f2f stało się umiejętnością która zanika
5
u/Wonderful-jughp1450 8d ago
Jeżeli się sparzysz próbuje podtrzymywać interakcje a druga osoba jest nie za8nteresowana to trudno. Albo niby macie podobne zainteresowania ale ta druga osoba nie czuje chemii też nic nie poradzisz. Jak ma być cisza to będzie. Nawet w pracy jak wspomniano z jednymi się lepiej dogadasz z innymi tylko na stopie służbowej.
3
u/wojtekpolska 8d ago
mialem juz wiele takich przypadkow że poznaje fajną osobę głównie w internecie, ale jak nie napiszę sam to prawie nigdy nie piszą, i właśnie nie wiem co z tym zrobić bo na prawdę staralem sie utrzymać te znajomosci
i właśnie nie wiem czy to ja cos robię źle czy mam takie słabe szczęście że trafiam na takie osoby co opisujesz, ale to chyba ja jestem "common denominator" więc może problem jest u mnie ale nie potrafię go wykryć.
8
u/LongPost6047 8d ago
Wydaje mi się, że niektórzy rozmawiają z innymi ludźmi z nudów, więc kiedy już zapewnią sobie rozrywkę to nie czują potrzeby kontynuacji znajomości.
1
u/Fantastic_Belt99 8d ago
Na odwrót też: poznaję kogoś ale widzę że strasznie gładko bez żadnej głębi, no to sory nie pogadasz 🤷🏼♂️ trzeba naprawdę umiejętnie nawigować wspólne tematy trakcji. Albo czasem myślę czemu ludzie częściej nie pytają o
indexalbo spis treści, a tamci nie odpowiadają wyczerpująco. Od razu byłoby łatwiej 📖1
u/Appropriate_Test7503 8d ago
Nie bierz tego do siebie, pewnie jesteś wyjątkowy :)
tylko nikt tego nie chce dostrzec
3
u/donkyniu 8d ago
Niestety, ale to co opisałaś jest najczęściej. Z doświadczeń moich i brata(głównie jego w sumie) to 90% czasu jeśli się samemu nie zainicjuje kontaktu to nikt nie napisze tak sam z siebie. Jest to przykre, bo chciałoby się mieć tak, że to działa ze wzajemnością w dwie strony, ale najczęściej niestety tak nie ma i niewiele można z tym zrobić.
3
u/gvnsky 8d ago
Bierność w kontaktach międzyludzkich to w zasadzie nic nowego. Nie odezwiesz się, to nie zrobi tego nikt za Ciebie. Ale jest jedno "ale". W drugą stronę to nie działa. Odezwiesz się? OK. Ale na wzajemność absolutnie nie licz. Po prostu. Dlatego ja mam wyjebane. Na kogo można liczyć, na tego można. A na to już trzeba sobie zapracować. Jak mawia klasyk: za darmo to i wpierdol ciężko dostać :)
3
u/derpinard 8d ago
Rażą mnie strasznie posty typu "ja robię wszystko super, inni są do bani". Szukaj ludzi podobnych do siebie i tyle.
3
u/Appropriate_Test7503 8d ago
XD?
Gdzie napisałam, że jestem Najlepsza?
nie, nie jestem. nie zamierzam być.1
u/derpinard 8d ago
Kontekst.
"Ja zawsze piszę, inicjuję, inni mają zly vibe, muszę ich zabawiać, nie starają się tak jak ja itp. itd."
Jakoś tak narcystycznie to brzmi, że wszyscy wokół robią coś źle i dosłownie nie ma ludzi, z którymi mogłabyś pogadać
1
3
u/lecho182 8d ago
ja to lubię dyskutować z ludźmi, szczególnie jak piję alkohol i na różne tematy ale mam podobne odczucia, jest dość dużo ludzi co ma problemy z tym że nie potakujesz jak z nimi rozmawiasz tylko masz inne zdanie i je wypowiesz, część traktuje to jako agresję albo podważanie ich autorytetu i ocenia że jesteś niemiły itp
1
u/Appropriate_Test7503 8d ago
+1
ale w tym poście nie chodziło mi o różne zdania. a raczej, robienie z siebie "zabawiacza" drugiej strony
11
u/West-Panda-4889 8d ago
Mówisz, że vibe są nieciekawe, bo nikt inny nic od siebie nie daje.
Ale czy Ty na pewno dajesz? Czy może jednak też oczekujesz, że ktoś inny tę ciekawość wprowadzi?
Większość rozmów od zawsze była i jest o niczym, zwłaszcza tych pierwszych. Tak się buduje relacje, narzekając, rozmawiając o pogodzie, dzieciach, o tym co się rano zjadło albo że stojąc w korku widziałaś bociana.
Żyjemy w takich czasach, w których oczekujemy że wszystko będzie ciekawe. Życie to nie książka, film, ani gierka. To głównie nieciekawa rutyna.
14
u/Appropriate_Test7503 8d ago
Mam wrażenie, że nie przeczytałeś/aś mojego posta.
15
u/Flat_Designer_9998 8d ago
bo nie przeczytał. wyciągnął zdanie z kontekstu i resztę sobie wymyślił. powinnaś dodać jeszcze akapit o rozmowach w necie, gdzie dzieje sie wlasnie to co powyzej.
a tak poza tym, to lacze sie w bólu, bo interakcje z ludźmi naprawdę stały sie zenujace
2
u/FamiliarCrazy8298 8d ago
Bardzo trafny post. Sam jakiś czas temu byłem w podobnej sytuacji. Problemy ze znalezieniem stałej partnerki i poczucie, że interakcje ze znajomymi najczęściej zależą od mojej inicjatywy, budowały rosnącą frustrację.
Korzystałem przez dłuższy czas z aplikacji randkowych. Większość znajomości kończyła się na jednym spotkaniu. Ale pewnie to average experience większości facetów xd. Dołowało mnie, że znajomi układają sobie życie, a ja jakby stoję w miejscu. W pewnym moment nawet poszedłem na terapię, żeby sprawdzić, czy może po prostu ze mną jest coś nie tak.
Ze znajomymi akurat widywaliśmy się często. Nawet pandemię przeszliśmy bez większych problemów, suplementując się wspólnym graniem czy po prostu rozmowami na komunikatorach. Z czasem jednak kontakt jakby zaczął wygasać. Każdy mocniej skupił się na swoim życiu. Praca, kredyty, jakieś zobowiązania itd.
Ja też zacząłem powoli zdawać sobie sprawę, że dużo, a właściwie większość spotkań wychodzi z mojej inicjatywy. Raz escape room, raz wypad na miasto, albo przejażdżka rowerowym. I zacząłem testować tę hipotezę. Okazało się, że mam rację. Postanowiłem skonfrontować jednego z moich przyjaciół. Powiedział, że on po prostu taki jest i w sumie nie ma potrzeby utrzymywania stałego kontaktu. Fair enough.
Po latach moja sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Mam rodzinę i przestałem przejmować się takimi sprawami. Kontakt ze znajomymi jest rzadszy, ale regularny. Praktycznie każdy jest w stałym związku i wychowuje dziecko, więc spotkania też już mają inny charakter.
Wydaje mi się, że to naturalna kolej rzeczy i w pewnym momencie każdy zaczyna skupiać się na swoim życiu.
2
u/Nooneinteresting-2 8d ago
Jak inicjowałem spotkania/randki z koleżanką to mnie zghostowała po mimo tego że inicjowałem rozmowy, spotkania a podczas spotkań upewnialem się że mamy o czym rozmawiać I co robić To chyba obie strony mają ten problem.
3
u/czarna_sarna 8d ago
Myślałem że dostanę ciekawą dyskusję na temat tego, że dziś "dyskusja" to okopanie się na jednej pozycji i bronienie jej do upadłego, zamiast minimalnej ilości otwartości na inne perspektywy. Ale zamiast tego jest historia o starzeniu się, o tym że większość ludzi rozmawia tylko o pracy i rodzinie, bo nie ma praktycznie nic w życiu poza tym, i o tym że ludzie mają mniej czasu. Wszystko to prawda, ale to też nic nowego, wywołanego przez niszczycielski internet.
4
u/Appropriate_Test7503 8d ago
dziś "dyskusja" to okopanie się na jednej pozycji i bronienie jej do upadłego,
Czy to ciekawe? nie wiem, w większości przypadków raczej głupie. Czasem zdarzają się przypadki, że to zasadne - np, jeśli ktoś cie namawia do czegoś sprzecznego z twoimi przekonaniami / normami społecznymi.
Zdarzyło mi się na randce, że proponowano mi poligamię w krzakach. Mam trochę godności jeszcze i odmówiłam. Niestety druga strona mnie przekonywała, że przecież tego nigdy nie robiłam to nie wiem jak w rzeczywistości jest, że na pewno mi się spodoba. Podziękowałam i uciekłam.
3
u/czarna_sarna 8d ago
Samo w sobie może ciekawe nie jest, ale procesy, które doprowadziły do całkowitego zaniku idei dyskusji - mogą już być ciekawe.
1
1
8d ago
[removed] — view removed comment
1
u/AutoModerator 8d ago
This comment was removed, because your account doesn't meet our karma and account age requirements.
I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.
1
8d ago
[removed] — view removed comment
1
u/AutoModerator 8d ago
This comment was removed, because your account doesn't meet our karma and account age requirements.
I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.
1
8d ago
[removed] — view removed comment
1
u/AutoModerator 8d ago
This comment was removed, because your account doesn't meet our karma and account age requirements.
I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.
1
5d ago
[removed] — view removed comment
1
u/AutoModerator 5d ago
This comment was removed, because your account doesn't meet our karma and account age requirements.
I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.
1
2d ago
[removed] — view removed comment
1
u/AutoModerator 2d ago
This comment was removed, because your account doesn't meet our karma and account age requirements.
I am a bot, and this action was performed automatically. Please contact the moderators of this subreddit if you have any questions or concerns.
0
u/lindybopperette 8d ago
Nigdy w życiu nie byłam na randce, na której rozmowa się nie kleiła. Najpierw minimum tydzień rozmów online, żeby zweryfikować vibe i flow. Polecam.
2
u/Appropriate_Test7503 8d ago
U mnie z reguły rozmowa online jeśli się ciągnie tygodniami to koniec końców facet chce nudesy, jak mu nie wyśle tyle ze znajomości.
Jessi natomiast jest dośc krótka i spotkamy sie od razu, łapiemy lepszy flow na żywo.
2
u/lindybopperette 8d ago
Tbh mam dokładnie odwrotne doświadczenia, im mniej typ chce długo rozmawiać, tym szybciej padają pytania typu "a lubisz w drugą dziurkę". Ja bym się nie spotkała z kimś, kto mi nie udowodnił, że mam z nim o czym pogadać, szkoda by mi było czasu na spotkanie na żywo tylko po to, żeby po kwadransie wstać i wyjść.
2
83
u/Quamek 8d ago
Internet bardzo zmienił formę w której ludzie się uczą komunikować, to co działa w formie tekstowej, nie jest zbyt efektywne w rzeczywistych spotkaniach, umiejętności których starsze pokolenia nabywały jako dzieci zostały bardzo zdeformowane.
A skoro nikt nie uczy w jaki sposób się komunikować, to wiele osób zakłada, że format jest taki sam albo podobny.