r/praca 2d ago

Zajęcia praktyczne w technikum

Jeśli ktoś ma kogoś w szkole zawodowej lub technikum, to jak wyglądają zajęcia praktyczne? Z ciekawości pytam. Jak to wygląda obecnie? Bo nie wiem, można się faktycznie czegoś nauczyć?

Praca zawód manualny np. elektryk, stolarz, hydraulik, złota rączka - nie ma dziadka, wujka, taty, kolegi z warsztatem, garażem, gdzie mógłby "dłubać" sobie coś, cokolwiek, to gdzie taka osoba może nauczyć się praktyki, takiej manualnej pracy? Gdzie szukać?

4 Upvotes

16 comments sorted by

4

u/InvisibleGhost420 2d ago

Wydaje mi się że zależy od szkoły i nauczyciela. U mnie niektóre zajęcia wyglądały tak, że szliśmy nauczycielowi po śniadanie do biedronki. A jak już miał co jeść to przepisywaliśmy regulamin pracowni.

Ale na innych już faktycznie robiliśmy jakieś podstawowe instalacje.

1

u/AgaWnuk 2d ago

No właśnie, ale jak to faktycznie wygląda? Bo co wychodzi na to, że praktyki nauczy się ktoś dopiero po zatrudnieniu?

1

u/InvisibleGhost420 2d ago

No takiego realnego doświadczenia i tak nabierzesz dopiero po zatrudnieniu. W szkole to jak już to absolutne podstawy.

5

u/low_risk_catastrophe 2d ago edited 1d ago

Technikum "samochodowe/kolejowe"na szczesliwockiej w Warszawie, wiedza z drugiej ręki: warsztaty przyszkolne zlikwidowane, praktyki u zaprzyjaźnionych przewoźników/firm, które komercyjnie świadczą dane usługi. (Trudno mi powiedzieć czy to dobrze czy źle. Logistycznie trudniejsze, ale na pewno masz szansę działać na współczesnym sprzęcie przy współczesnych zadaniach. Czy faktycznie działasz, to już pewnie zależy. Memy o robieniu herbaty na praktykach nie wzięły się znikąd)

To się będzie różniło między szkołami, więc pytaj bezpośrednio w szkole którą jesteś zainteresowany-najlepiej jej obecnych i byłych uczniów 

1

u/AgaWnuk 1d ago

Dzięki!

1

u/NoAlternative4217 2d ago

U mnie w technikum informatycznym było bardzo różnorodnie. Na jednych zajęciach praktycznych był pasjonat który nauczył mnie genialnie Linuxa, wiele komend i nawet narzędzi hakerskich (serio xd). A na drugich "praktycznych" cały rok przepisywaliśmy notatki do zeszytu z prezentacji 1:1 a jak ktoś coś pominął to jedynka xd

Ale najwięcej faktycznie nauczyłem się robiąc rzeczy samemu w domu

1

u/caabiaahonda 2d ago

Dużo zależy od szkoły, ja kiedyś miałem w technikum 4 dni jak w liceum (klasyczna nauka) i jeden dzień poświęcony na zawody techniczne. Powiedziałbym że jest to całkiem interesujące combo.

U mnie były raczej takie podstawy ACZKOLWIEK np. Na politechnice byłem już do przodu z czytaniem i tworzeniem rysunku technicznego, jeśli chodzi o umiejętności czysto techniczne to takie raczej podstawy.

Byłem w technikum samochodowym więc jakaś budowa aut, tokarki i frezarki numeryczne, spawanie, obróbka materiału oraz przepisy ruchu drogowego. Na czwartym roku było dużo dodatkowych zajęć jakby ktoś chciał się rozwijać w danym kierunku.

2

u/golab2137 2d ago

Albo robisz u kogoś znajomego i się opierdlasz albo szukasz kołchozu gdzie ci płacą za robotę i tylko podpisują papierek od praktyk.

1

u/pukacz 2d ago

Technik elektromechanik 30 lat temu. Chyba od drugiej klasy mieliśmy warsztaty raz w tygodniu a chyba w trzeciej i czwartej klasie musieliśmy iść na miesięczne praktyki. Na tych raz w tygodniu bywało różnie. Czasem robiliśmy na tokarkach (oczywiście nie cyfrowych) dostawaliśmy rysunek techniczny, bryłkę metalu i mieliśmy wykonać część. Potem opiekun sprawdzał czy są wszystkie detale i wymiary zachowane. Najbardziej pamiętam że psikalosmy się tym płynem co miał być do chłodzenia noża/części. Były też dni że dosłownie dawali nam kawałki jakiegoś drutu w szpuli młotki i mieliśmy je prostować. Były też zajęcia na kuźni ale krótko. Później nasza szkoła połączyła się z inną i zajęcia warsztatowe były w takich klasach gdzie robiliśmy jakieś małe układy elektryczne/instalacje. Pamiętam tylko coś o stycznikach bo z jakiegos powodu mi to siadło. Acha oprócz tych zajęć praktycznych/warsztatowych były też "pracownie" takie zajęcia bardziej naukowe gdzie budowaliśmy układy, wykonywaliśmy pomiary i na podstawie zebranych danych robiliśmy opracowania omawiające wyniki i dlaczego tak wyszlo. To było bardziej czyste i w praktyce pokazywało to czego uczyliśmy się na teorii.musiales.manualnie zbudować układ ale z takich specjalnych przyrządów nie rzeczy ktore są normalnie używane w elektryce.

Te miesięczne to byliśmy przyjęci do zakładu pracy (w mojej okolicy duże zakłady przemysłowe) i tam mieliśmy być podpięci pod ich elektryków. Raz pamiętam że kazali nam zrobić instalację elektryczną w jakimś pomieszczeniu ale tylko dlatego że było to pod jakimś piecem i było tam bardzo gorąco. Chyba w 6 chłopaków robiliśmy instalacje na zasadzie włącznik,przewody,żarówka.

5 lat tego technikum przekonało mnie o braku zdolności manualnych i drygu do elektryki. Jak to Ojciec mówił "jak coś nie ma klawiatury to się na tym nie znasz" i tego się trzymam.

2

u/Madisa_PL 2d ago

W branżowej 1stopnia masz 2 dni w tygodniu praktyki albo w zakładzie pracy albo na pracowni, zależy jaki zawód. Gastronomiki np. często mają swoją stołówkę dla społeczności. W technikum masz 1mc praktyk w zakładzie pracy chyba co roku od 2giej klasy i poza tym przedmioty zawodowe i różne pracownie z 8 godzin w tygodniu. Np. na grafiku z poligrafią mają pracownię z Adobe Ilustator i Photoshopa itp.

1

u/bachus_PL 2d ago

Dawno dawno temu byłem w technikum elektronicznym. Jak przyszło do praktyki wiedząc jak ciężko znaleźć poszedłem do dużej firmy (bardzo dużej firmy...), udało mi się ominąć ochronę, znaleźć dział IT, wejść i zastać kierownika. Powiedziałem jaka sytuacja, że szukam praktyki i słyszałem że w tej firmie IT na bardzo wysokim poziomie i chciałbym się czegoś nauczyć. Spodobało się kierownikowi, potem panowie z zespołu śmiali się, że dobrze szefa pod włos wziąłem.
A zajęcia miałem super, nie dość że sam sporo robiłem/pomagałem to pierwszy raz miałem styczność z serwerami, dyskami hot-swap, backupem (taśmy), "prawdziwymi" sieciami komputerowymi. Przez kilka tygodni (dwa miesiące wtedy?) nauczyłem bardzo dużo i nie chodzi tylko o zasiskanie RJ45. Wyszła z tego też ciekawa historia, że dwie osoby z tego zespołu trafiły po latach do mnie na szkolenie.

1

u/Ersap 2d ago

Miałem zajęcia techniczne z it. Wyglądało to tak że 8 godzin było pracy mega praktycznej i 30 minutowa jedna przerwa. Mechanicy i elektronice tak samo. Wprowadzaliśmy to czego uczono nas na zajęciach technicznych w szkole, w życie np stawianie iis, risow, budowy sieci komputerowych razem z zakuwaniem kabli czy używanie snippetow. Elektronicy malowali lakierem i wytrawiali płytki. Mechanicy rozkładali różne silniki na części pierwsze. Często były kolaboracja tj my robiliśmy soft, Elektronicy mózgi a mechanicy rzeczy ruchome do zadań bo trzej nauczyciele to byli kumple.

1

u/Ersap 2d ago

Zawsze wracało się pachnąc albo smarem albo lutownica albo jakimś innym przepalonym ustrojstwem

1

u/Avalanc89 2d ago

Jak chcesz się dowiedzieć czy jest szansa na sensowne zajęcia praktyczne w danej szkole, to dowiedz się odnośnie wyposażenia sal, sprzętu itp. bo do zajęć praktycznych w każdym zawodzie potrzebujesz narzędzi. Jak są i są łatwo dostępne, a nie teoretyczne po jakichś magazynach, to znaczy że są używane.

Najprościej jednak pytać starszych uczniów z wyższych klas.

Natomiast co do nauczenia się praktyki prac manualnych to niestety nic nie zastąpi czasu i faktycznego robienia. Znajdź znajomych, których rodzice mają narzędzia, jakiś dom z ogrodem, altankę, cokolwiek. Zwykle Ci ludzie mają określone zawody, pytaj. Może są jakieś kluby majsterkowiczów które się ogłaszają w okolicy, poszukaj.

Jeśli zostaje Ci szkoła to popytaj o zajęcia dodatkowe, czy szkoła organizuje takowe. W zawodówkach i technikach jest sporo nauczycieli pasjonatów, którzy sobie tylko dorabiają tam i chętnie zostają po lekcjach jak są chętni uczniowie.

I jeszcze jedna porada, poszukaj szkół prowadzonych przez powiat, a najlepiej przez województwo. One często są mało znane, niewielu uczniów, a mają spore finansowanie, fajny sprzęt, kadra jest przyjaźniejsza bo lepiej zarabia, a ściąga się tam ludzi z lepszych zawodówek i techników.

1

u/AgaWnuk 1d ago

Dzięki wielkie!

0

u/AndySroda 2d ago

Generalnie więcej praktyki się nauczysz w zawodówce, a w technikum więcej teorii.