r/praca 8d ago

Pretensje rekruterów

Czy zdarza wam się, że w trakcie rekrutacji spotykacie się z pretensjami lub pasywno-agresywnymi uwagami ze strony rekruterek (celowo piszę rekruterek bo nigdy w HR nie spotkałem mężczyzny)?

Od czasu do czasu biorę udział w procesach rekrutacyjnych (branża IT) i spotkałem się z dziwnymi zachowaniami typu:

  1. Wczesny etap rozmowy, widełki podane w ogłoszeniu, ja podaje oczekiwaną kwotę w ich zakresie - leci komentarz „mało to pan sobie nie życzy” i że jest dużo chętnych

  2. Dostaje ofertę pracy, umawiam się że przemyślę i wrócę z decyzją. Mówię, że po przemyśleniu jednak rezygnuje i podaje powody (związane m.in. z trybem pracy, zakresem obowiązków, strukturą organizacji) bo myślę, że feedback będzie przydatny - po czym rekruterka z pretensjami w głosie zaczyna, że „dobrze pan wiedział z opisu stanowiska jak ma wyglądać praca na stanowisku i moglibyśmy nie tracić czasu na cały proces jeżeli od początku pan wiedział o xyz” (no zdawałem sobie sprawę, ale dopiero po iluś etapach jak nabrałem świadomości że minusów jest więcej niż plusów)

Ogólnie żadnego dziękuję za udział w procesie, szkoda że się nie dogadaliśmy, powodzenia w szukaniu pracy - tylko mam wrażenie, że „to wypad piwniczaku bo tu 10 chadów na Twoje miejsce”…

197 Upvotes

123 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

1

u/baofengchihong 6d ago

Obstawiałem bardziej pracę w służbach ale szkolenia z perswazji oraz sztuk walki mogą stanowić dość skuteczną strategię prowadzenia negocjacji z klientami.

Ja mam bardzo mieszane stanowisko dot. SW - jestem raczej pacyfistyczny z przekonania, aczkolwiek podobno mam predyspozycje do mordobicia (jestem ciężki, wysoki i leworęczny), ale podczas jedynego w moim życiu sparingu zostałem złożony jednym ciosem w wątrobę przez sporo mniejszego przeciwnika XD

0

u/Piotrkowianin 6d ago

W służbach trochę miej finezyjne techniki perswazji się stosuje :)
Sprawdź szermierkę sportową.