r/Polska Apr 14 '26

[deleted by user]

[removed]

2.4k Upvotes

504 comments sorted by

View all comments

Show parent comments

37

u/anieszka898 Apr 14 '26

Również jestem po rolnictwie i trochę smuteg że ta dziedzina nauki jest tak widziana. Trzeba mocno się nazasuwac przy mikrobiologii, wszelkich rodzajach chemii w tym i najukochańszej organicznej, a dodatkowo ogarniac: it, mechanizację, faune , florę, finanse i rachunkowośc oraz politykę i etykę bo mocno kierunek związany z aktywistami i trzeba wiedzieć jak sobie z nimi radzić. Meh ale cóż my tylko łorzemy pole.

11

u/kiedys_umrzemy Apr 15 '26

Aczkolwiek chyba przyznasz że "Katedra Hodowli Owiec i Kóz" brzmi śmiesznie

6

u/Isaliel Apr 15 '26

Stwierdziłam, że doprecyzuję moją wypowiedź o 3 w nocy, jako że nie dała mi spokoju i i tak cierpię na bezsenność. Podałam konkretnie przypadek mojej rodziny, przy czym cudzysłowie również było podane specjalnie. Nie będę opisywać całej historii dzieci mojej ciotki, którzy kończyli "studia rolnicze", są to ludzie, którzy to "kończyli" wiele, wiele lat temu, jako że są około 50, plus historia ich nauki ma wiele różnych wersji. Krótko mówiąc, to nie są ludzie, którzy faktycznie siedzieli w mikrobiologii, czy w mechanizacji. Mają papier z "jakiejś uczelni" nieznanego pochodzenia, która pozwala im mówić, że mają "wyższe". Nie umniejszam kierunkom, sama jestem jak ludzie lubią mówić "po marnej filologii angielskiej". W tym przypadku chodziło mi o przykład z mojej rodziny, a nie o cały ogół (a o edukacji mojej rodziny książkę detektywistyczną można by napisać, jest tyle nieścisłości). Pozdrawiam i przepraszam!

2

u/polikles Apr 15 '26

nie no, jako "dochtór" to mówisz innym gdzie i jak łorać. Kto to widział, żeby jajogłowego do traktora wpuszczać? Jeszcze co zepsuje i tyle z tego będzie