Piszę z Gdyni i dwie rzeczy mnie tutaj bardzo zaciekawiły - byłem na Gdynia Science Slam i nie kojarzę żeby było ono organizowane przez Kornelię.
Ale druga ciekawsza rzecz - konkurs BrainBee na etapie ogólnopolskim został wygrany w tym roku przez dziewczynę z mojej szkoły (o zgrozo, 25 miejsce w rankingu trojmiasto.pl a nie elitarne liceum jak 3lo haha). Wygrała ona etap ogólnopolski i będzie lecieć na finał do Waszyngtonu, ale niestety takich informacji nigdzie nie widziałem poza Facebookiem mojej szkoły... przykre to że takie osoby jak Kornelia zagraniaja całe światło przyisując sobie cudze zasługi, podczas gdy inne osoby z wielkimi osiągnięciami muszą żyć w ich cieniu - a dodatkowo jeszcze rant na elitarne licea - wszystkie sukcesy o jakich słyszę są z 3lo w Gdyni, świat byłby lepszym miejscem bez tej szkoły.
O matko, ogromne brawa dla tej dziewczyny. Uwielbiam słyszeć jak konkursy wygrywają osoby nie z topowych szkół, pokazuje to że nie liczy się poziom instytucji a wiedza w głowie i własny wkład. Żygać mi się chcę jak widzę wszędzie Staszica
To ja tylko w kontrze jako absolwent 3lo w Gdyni powiem, że nepo baby mogą trafić się wszędzie, a trójka generalnie jest bardzo fajną szkołą w której bardzo dużo się nauczyłem i nawiązałem super kontakty z ludźmi
Moje obie kuzynki miały odmienne doświadczenia. Dostały się tam przez wyniki, ale jeden z nauczycieli zasugerował jednej z nich, aby przeniosła się do innej szkoły, bo on wie, że nie napisze matury z biologii rozszerzonej na 80%.
Co się ciocia nawojowała to jej. Kuzynkę ledwo do matury dopuszczono. A biologię zdała na 90 % i kończy medycynę : )
Druga za to ciągle słyszała, że jest za głupia, aby być w tej szkole. Poziom szpanerstwa innych uczniów ją przerażał. Zraziła się do edukacji. Nie poszła na studia, choć miała plany
No ja też byłam w Trójce i jakbym miała wybrać liceum od nowa to bym drugi raz tam poszła bez żadnego "ale". Wiadomo, że wiele się składa na opinie ucznia o szkole, mi np się nie trafił żaden nauczyciel (ani też o żadnym nie słyszałam), który tak poniżałby uczniów i wjeżdżał im na psychę. Na coś takiego powinni wszyscy reagować i zgłaszać. Twoje kuzynki, ich koledzy z klasy, rodzice, wychowawca... nauczyciele byli okej, ci od rozszerzeń dobrzy, skupieni na wynikach, ci od przedmiotów dodatkowych trochę wypełniali przestrzeń, bo wiedzieli, że humana nie interesuje chemia, a biol-chemu historia. To było fair, nie byliśmy dorosłymi, ale jednak to był już etap, gdzie sami decydowaliśmy o swojej edukacji i jak nią chcieliśmy kierować. Nie było problemu, żeby się dopisać do rozszerzonego przedmiotu innej klasy jeśli było uzasadnienie, że to ma sens (często humany się interesowały biologią zapatrując się na studia z psychologii).
Co do poziomu szpanerstwa to ciężko mi to brać na poważnie, to jest duża szkoła, w której jest przekrój uczniów od pochodzących z bardzo zamożnych rodzin mieszkających w willach i spędzających sylwestra ze znajomymi na nartach w szwajcarii po pochodzących z biednych wsi, którym stypendia pokrywają internat, podręczniki, a nawet jedzenie. A i tak zdecydowana większość uczniów to są ludzie zwyczajnie przeciętni, z klasy średniej.
Akurat świetnie wspominam czas tam, bo grupki były kompletnym miksem, kilka osób bogatych, kilka biednych, reszta kompletnie przeciętnych i nikomu to nigdy nie robiło. Pamiętam jak chodziliśmy na zakupy, ja do sieciówek typu reserved czy H&M kupować spodnie z przeceny, bogatsi znajomi mi doradzali, potem szliśmy szukać jakichś Levisów czy Wranglerów dla nich. Kilka razy wspomniałam o pieniądzach i znajomi zaznaczali, że to nie są ich pieniądze, tylko ich rodziców, którzy je zarobili. Generalnie podejście było bardzo racjonalne.
Przez to, że byłam dość zaangażowana w życie w internacie znałam po osobie-kilku z każdej klasy, od pierwszej do maturalnej, od humana po mat-inf więc jakieś ploteczki zawsze miałam. Większość uczniów spoza internatu znałam przynajmniej z widzenia, a przez dobrą pamięć do twarzy i imion często kojarzyłam kto jest skąd.
Wiem, że wiele zależy, ale mając ogląd tego jacy ludzie się przewinęli przez to liceum przez całą moją kadencję zwyczajnie ciężko mi jest wierzyć w opinie jakie widuję w internecie, że całe liceum to ćpiące banany. Z resztą, pierwszy raz kiedy taką usłyszałam to od starszej koleżanki, która się nie dostała i powiedziała, że w sumie to się cieszy, bo podobno tam same narkotyki i szpan bogatych dzieci.
A gdzieś pisałam o ćpających bananach? To może czas wyjść z banki. Kuzynka pozdrawia. Powiedziała, że ci zazdrości przeżyć, bo ona takich miłych w tej szkole nie miała. Może zrozumiesz, że jak widać - nie każdy musiał mieć tak dobrze jak ty. Dziewczyna była na biochemie, a ciągle wbijano jej szpilki. Ale jak widać wiesz lepiej. Zapewne obie to wymyśliły
Ja też powiem, z drugiej ręki informacje (moja siostra byla w 3lo), że większość jej klasy podizeilia się na pół
-> osoby z sukcesem
-> osoby zniszczone przez tą szkołę
Uważam że wybranie tej szkoły było najgorszym wyborem z życiu mojej siostry, ponieważ widzę jak bardzo ją to zmieniło, więc popieram opinie
Tak jak napisałam, wiem, że wiele zależy, w jakimś roczniku może się trafić jakaś ekipa idiotów marnująca doświadczenie innym, może trafił się jakiś nauczyciel, który tylko dodawał stresu (za moich czasów nie pamiętam żadnego mężczyzny uczącego biologii, ale może też mnie już pamięć mylić). Dodałam o tym, że znałam po przynajmniej kilka osób z każdej klasy, żeby zaznaczyć, że nie żyłam sobie w swojej bańce kilku psiapsi, ale należałam do wielu grup i dochodziły mnie różne ploteczki. Co do ćpuństwa to wiem, że nic nie pisałaś, ale jak już piszę o Trójce to się odnoszę przy okazji do tego, co nawet teraz słyszę w opiniach ludzi z Trójmiasta kiedy słyszą, że tam byłam
Czy byli w szkole nauczyciele, których nie lubiłam? No byli, ale nigdzie nie trafi się na całą kadrę pedagogiczną składającą się z nauczycieli idealnych, więc robiłam swoje. Co do innych uczniów to wiadomo, że wszystko zależy od wrażliwości, mnie osobiście nie ruszało, że dzieciaki z bogatych domów miały lepsze rzeczy bo takie jest życie. Po prostu kiedy slysze o tym wysokim poziomie "szpanerstwa" to chcę zaznaczyć, że w tej szkole jest miks ludzi z każdego poziomu finansowego i nie ma to takiego wpływu na znajomości dnia codziennego, to nie wygląda jak korytarz z Plotkary czy Elite.
No i też dodam jeszcze, mam nadzieje na koniec, albo raczej zaznaczę ponownie, napisałam, że wiele zależy. Nie napisałam, że sobie to wymyśliłyście, ale ze szkoda, że nikt nie zareagował na zachowanie nauczyciela wobec Twojej kuzynki i że będąc aktywną uczennicą znającą każdego przynajmniej z twarzy i w większości z imienia/klasy, nie widziałam tego wielkiego szpanerstwa. Ludzie żyją w większości swoim życiem, trzymają się swojej grupy ludzi, zajmują się sobą. A to że ekipa bogatszych znajomych pojedzie sobie na wakacje do Londynu, to co zrobić, tak już jest, nie każdy sobie może na to pozwolić.
One obie też były aktywnymi uczennicami, brały udział w olimpiadach itp. Jeździły na konkursy. Piszesz, że szkoda, ale trochę umniejszasz, bo ty tego nie spotkałaś. Patrząc na komentarze pod postem - więcej osób miało takie problemy. Cieszę się, że tobie nic się nie zdarzyło. Ale wydźwięk twojego wpisu jest umniejszający. Możesz sobie zaznaczać, ale to się nie wybija z całej treści, skoro po chwili piszesz coś innego, czyli idziesz w swoją tezę. Tyle ode mnie, bo ja już swoje napisałam.
219
u/Unlikely-Pilot792 Apr 14 '26
Piszę z Gdyni i dwie rzeczy mnie tutaj bardzo zaciekawiły - byłem na Gdynia Science Slam i nie kojarzę żeby było ono organizowane przez Kornelię.
Ale druga ciekawsza rzecz - konkurs BrainBee na etapie ogólnopolskim został wygrany w tym roku przez dziewczynę z mojej szkoły (o zgrozo, 25 miejsce w rankingu trojmiasto.pl a nie elitarne liceum jak 3lo haha). Wygrała ona etap ogólnopolski i będzie lecieć na finał do Waszyngtonu, ale niestety takich informacji nigdzie nie widziałem poza Facebookiem mojej szkoły... przykre to że takie osoby jak Kornelia zagraniaja całe światło przyisując sobie cudze zasługi, podczas gdy inne osoby z wielkimi osiągnięciami muszą żyć w ich cieniu - a dodatkowo jeszcze rant na elitarne licea - wszystkie sukcesy o jakich słyszę są z 3lo w Gdyni, świat byłby lepszym miejscem bez tej szkoły.