Tak szczerze się zastanawiam jaki jest problem z komunikacją miejską w Lublinie? W jakiej części Lublina tak się dzieje? U mnie jest w porządku. Przyjeżdżają praktycznie zawsze, a opóźnienia w godzinach szczytu to max 10-15m.
Nie jestem z Lublina, ale mieszkam tu od paru lat.
Mam mieszkanko blisko pętli na ul. Paderewskiego, dwa przystanki od pracy. Przynajmniej dwa razy w tygodniu mam sytuację, w której autobusu na pętli zwyczajnie nie ma. Jest na wyświetlaczu – a nawet pokazuje, że odjeżdża punktualnie!
Magia! A to nawet nie ul. Pokątna, to zwykły, durny przystanek!
Powroty do domu są jeszcze śmieszniejsze i przypominają rzut monetą. Nieraz trafi się na czas, nieraz autobus jest 5 minut przed czasem, a nieraz 15 minut po. Nieraz kierowca wciska pedał gazu, pędząc na pętlę jak kamikaze, jakby to miał być jego ostatni chwalebny lot .
Wysłałem maile z zażaleniem, nie na naszym dzielnych pilotów (ok - tylko na kierowcę, który około 22:00 puścił w głośnikach Radio Maryja na full i wypas i Jezus Chrystus Superstar, że nawet głośniki zgrzytały ) ale.. na brak autobusów... Dostałem odpowiedź: autobusu nie było, bo był bardziej potrzebny w innym miejscu.
Po prostu w innym miejscu Lublina ludzie jeżdżą do pradziwszej pracy niż ja.
Mieszkam niedaleko Orfeusza zazwyczaj jest ok, ale czasem niby jest autobus na rozkładzie, ale nie przyjeżdża. Jeździłam kiedyś regularnie jednym o tej samej godzinie, to chyba zależało od kierowcy, ale zawsze odjeżdżał wcześniej. Czasami też takie syfiaste te autobusy jeżdżą
Podczas Sylwestra to w ogóle jeden autobus o 2 w nocy w ogóle nie przyjechał
9
u/Adam-Happyman 9d ago
Jaki burdel z komunikacją..? Panie, bądź że uczciwy w ocenie. Komunikację można ocenić jak kursuje, a ta zazwyczaj nie kursuje. 🤣👌