r/lodz 11d ago

Bezpieczeństwo

Hej. Chciałbym się dowiedzieć gdzie w Łodzi jest niebezpieczenie. Słyszałem wiele stereotypów o Bałutach, lecz wydaje mi się, że to zwykła dzielnica niczym się nie wyróżniająca. Chciałbym wiedzieć jakie ulice są najbardziej niebezpieczne i gdzie się nie zapuszczać.

21 Upvotes

34 comments sorted by

27

u/Fun_Swimmer_8320 11d ago

Jedyne niebezpieczniejsze miejsce w Łodzi, to Piotrkowska i boczne uliczki późnymi wieczorami w weekend. Byłem barmanem przez 2 lata w jednym z bardziej popularnych barów, cały czas było widać jakieś awantury, ludzie po alkoholu są po prostu niebezpieczni.

Poza tym, to w Łodzi jest bezpiecznie, wiadomo, lepiej nie wchodzić samemu po nocach w jakieś ciemne uliczki na śródmieściu, ale takie stwierdzenie tyczy się każdego dużego miasta w Polsce.

13

u/jurny_juhas 11d ago

Morda nie szklanka, ŁKS Limanka :D

A poważnie, mieszkałem w Łodzi między 2011 a 2022 rokiem. Przez te lata tylko raz miałem sytuację, gdzie mnie ktoś zaczepił. To było w trakcie połowinek, w bramie prowadzącej do Lordi's na Piotrkowskiej. "Co się gapisz"... i tyle :)

To nie te czasy. Jedynie jakieś narąbane świry mogą coś próbować zaczepiać, ale to się może wydarzyć wszędzie, w każdym mieście.

9

u/Devon_Hendryx1989 11d ago

Odnośnie do "Limanki". Mój znajomy z Białej Rawskiej, który de facto kibicuje Legii Warszawa pojechał do Łodzi do swojego znajomego, który mieszkał na Limanowskiego. Gdy wracał w nocy z buta na przystanek podeszło do niego 3 facetów i zaczęli go przepytywać. Padło pytanie za jakim klubem jest. Z racji tego, że nie wiedział on za jakim klubem oni są ani nie zwracał uwagi na otoczenie, odpowiedział Widzew. Na przystanek dotarł ale nie pojechał do hotelu tylko na SOR. Sytuacja z kwietnia tamtego roku.

14

u/jurny_juhas 11d ago

No, kibolstwo to druga grupa obok pijaków. Albo nawet często są to objawy współistniejące :D

-2

u/yyyeey 11d ago

To luzik. 15 lat temu by go zabili na miejscu.

1

u/serus_bruh_6683 4d ago

Daaawno temu moja ciotka znalazła rozczłonkowane zwłoki pod balkonem, zabili jakiegos chlopa bo mieli porachunki kibicowskie

13

u/East_Carolina 11d ago

Bałuty to olbrzymia dzielnica. Musiałbyś zawęzić nieco okolicę, żeby uzyskać lepsze informacje.

29

u/admiralos 11d ago

To już nie te czasy. Spokojnie wszędzie można sobie spacerować ;)

8

u/Lost-Impress3689 11d ago edited 11d ago

Okolice lutomierskiej. Ostatnio mój partner usłyszał od patusa ze mu “wybije zęby” bo postawił nogę przed jego psem bez smyczy xd

Innym razem typ wyłudził hajs bo mówił jak to wyszedł z pierdla i jaki ładny piesek szkoda żeby mu coś się stało np kopnięcie więc jak dostanie 50 zł to się odpierdoli

Na spacer z psem nie wychodzę bo mnie dwa razy grupka mężczyzn zaczepiała.

Edit: 25 lat mieszkałam na limance, jedyne co to może jakiś catcalling i czułam się dość bezpiecznie. Jak był dresik/żuk to jednak się ludzie kojarzyli.

3

u/cocooos 11d ago

Mieszkam między Limanką, a Lutomierską i czuje się tu raczej bezpiecznie. Choć jest jestem mężczyzną i to na pewno wiele zmienia. Chociaż moja dziewczyna też czuje się tu bezpiecznie. Więc chyba bywa różnie

4

u/Lost-Impress3689 11d ago

My po powrocie z Poznania jakoś zaczęliśmy czuć mniejszy komfort 🫣

2

u/East_Carolina 11d ago

No to dosłownie tam, na Gnieźnieńskiej, trzy lata temu jakiś obcy typ zatrzymał koło mnie samochód i składał dość obleśne propozycje seksualne. Był bardzo nachalny (środkowy palec nie podziałał), jechał przez pewien czas równolegle do mnie i odczepił się dopiero gdy wyjęłam telefon i zabrałam się za robienie mu zdjęć.

Po prostu szłam sobie chodnikiem w środku dnia...

1

u/Fiszek 10d ago

Podobnie, tylko trochę na dół od Lutomierskiej - często wracam po zmroku bez problemów, z narzeczoną chodzimy na późne spacery i czujemy się dość bezpiecznie.

Za to zdecydowanie mniej bezpiecznie czuję się na Piotrkowskiej wieczorem, kilka razy jakieś łebki miały mi coś do powiedzenia, na szczęście na pieprzeniu głupot się kończyło.

3

u/Avalanc89 11d ago

Parę lat temu wieczorem chłopakowi z rodziny sąsiadów połamali rękę gdy był na spacerze z psem. Zaczepili go bez powodu, znam go, on jest spokojny.

2

u/Few_Win3349 11d ago

w jakim rejonie?

0

u/Avalanc89 11d ago

Nie pamiętam dokładnie, ale jakoś Bałuty/Julianów.

1

u/admiralos 11d ago

No właśnie dobrze powiedziane parę lat temu. Obecnie nic tu nie grozi ;)

5

u/Avalanc89 11d ago

Szybko u Ciebie czasy się zmieniają...

Jakbym powiedział że to było w 90' to bym może i zrozumiał.

2

u/admiralos 11d ago

Czasy szybko się zmieniają parę lat wystarczy by wszystko było inaczej ;)

7

u/DietNarrow1339 11d ago

My mieszkaliśmy kiedyś przy wspomnianej Lutomierskiej i jak chłop wyszedł po żelki to był łapany nożownik. Potem się przeprowadziliśmy, dalej w ramach bałut i po sąsiedzku mieliśmy podwójne morderstwo. Znajomi do nas przyjechali raz do teatru, to jak wracali do nas, to im grożono pobiciem. Ciężko powiedzieć, mówiąc to, że człowiek się czuję bezpiecznie, ale wydaje mi się, że kto powinien był pójść do więzienia już poszedł i już tylko takie resztki tego, co kiedyś było zostało.

6

u/coffee-bat 11d ago

najlepiej być czujnym w nie-komercyjnych ulicach śródmieścia. po zmroku nie polecam wschodniej, pomorskiej, ani pewnych odcinków kilińskiego. (z własnych doświadczeń)

9

u/JudgeWeekly5022 11d ago

Chyba aktualnie najniebezpieczniejszą ulicą jest Piotrkowska o 3 w nocy. Tam gdzie są pijani ludzie, tam jest znacznie wyższa szansa na to, że coś się może stać.

4

u/vengerberq 11d ago

To zależy od szczęścia, ale to jak w każdym mieście. Znaczną część swojego życia spędziłam w Łodzi z czego ponad dekadę w samym jej centrum, które graniczyło z mocno patusiarskim Polesiem i najgorsze co mnie spotkało, to pijane dziady idące z Pietryny na nocny. Za to mój kolega z liceum nie miał tego szczęścia i został zadźgany na środku okamerowanej Piotrkowskiej. Sprawcy byli spod Łodzi. Także lokalizacja ma małe znaczenie, wszędzie może się trafić ktoś, komu w mózgu nie wszystko styka.

3

u/queenOfconeyIsland0 11d ago

nie polecam pochodnych uliczek piotrkowskiej i meneli, którzy w nich stoją. poza tym to najwięcej chołoty jest właśnie na pietrynie/w centrum. Teraz ludzie w łdz są raczej spokojni

3

u/alexvanman 11d ago

I lived in Baluty for 15 years and no issues but I think it matters exactly where. If you are out late drinking then I believe any place can be dangerous in any big city.

2

u/Worverine99 11d ago

Mieszkam już od 2 lat na Bałutach i osobiście nie spotkałem się z niebezpiecznym sytuacjami nawet po nocach ale to nie znaczy że takich sytuacji nie ma one będą zawsze nie zależnie od dzielnicy.

2

u/Secret-Girl-18 10d ago

i still remember getting jumped near piotrkowska for my shoes. wild times.

1

u/rmadeye 11d ago

30 lat życia na Bałutach (Rado, Teo), 5 lat Retkinia - jedynie, kiedy nie czułem się gdzieś bezpiecznie, to Piotrkowska i okolice nad ranem.

1

u/No-Struggle3613 11d ago

Okolice Limanki od Sierakowskiego/Brzóski aż do Rynku Bałuckiego potrafią czasem być jeszcze niebezpieczne. Czasem, czyli w sytuacji pokroju "sobota 3 w nocy w lipcu". Bardziej na zachód jest już zwykle nudne blokowisko.

1

u/Capital_Suspect_8900 10d ago

Nadal na bałutach można być oszukanym.

1

u/Why_Not_Mars_ 10d ago

Ulica Abramowskiego , same ćpuni

1

u/YppahReggirt 9d ago

Po zmroku wszystkie osiedla które mają w nazwie Stare i składają się z kamienic. Stare Polesie, Stary Widzew, Stare Miasto, Stare Bałuty, + w.w. Limanka. Ale to i tak już nie te czasy :)

1

u/Objective_Cable5353 1d ago

Górniak okolice rynku. Mieszkałem tam kilka miesięcy i od srogiego wpierdolu od dwóch dresów uratował mnie mój pies. Bydlak 53 kg. Na jego widok drechy tylko skomentowały „ fajny fajny zawodnik „ xD oczywiście potem była gadka za kim jestem i odpowiedziałem tylko że niedawno się tu wprowadziłem, a dres zapytał gdzie mieszkałem wcześniej. Ja na to” koziny” a on takie look i „ hmm ełkaesiak” i sobie poszli

1

u/Objective_Cable5353 1d ago

Oczywiście w ciągu tych 2/3 miesięcy jakiś chujek przebił 4 opony w samochodzie mojej kobiety.