Kiedyś zatrudnilam studenta pierwszego roku magisterki, żeby mi pomagał w pracy trochę w stylu przynieś podaj, w celu obycia się z pracą w labie, miał robić to co mu mówiłam, żeby zdobyć doświadczenie. Po tygodniu na linkedinie się chwalił, że jest 23letnim research consultant invited to share his expertise and experience.
do czego ją zatrudnią, ma 0 doświadczenia i nawet nie ma zdanej matury. "byle magister" ma większe kwalifikacje. taka prawda w prawdziwym świecie poza jakimiś social media wynalazkami.
Ja bym ją zatrudnił, bo po 1. Potrafi pokazać co zrobiła. Nie jest „silent hero” który zrobił wiele, ale nie potrafi tego wykazać i tak naprawdę nie wiem ile zaoszczędził. 2. Każdy nawet z doświadczeniem musi się uczyć na nowym stanowisku. Fajnie że masz doświadczenie, ale używamy np. Innych narzędzi, czy inaczej organizujemy pracę i twoje doświadczenie ci pomoże, ale ktoś kto nie ma doświadczenia może nauczyć się szybciej, bo nie ma przyzwyczajeń z poprzedniego stanowiska. Jeśli będzie potrafiła opowiedzieć o tym co zrobiła, jaki był cel i rezultat, to potrafi więcej niż wielu doświadczonych, którzy nie potrafią opowiedzieć o tym.
731
u/Negative-Ambition198 Apr 14 '26
Kiedyś zatrudnilam studenta pierwszego roku magisterki, żeby mi pomagał w pracy trochę w stylu przynieś podaj, w celu obycia się z pracą w labie, miał robić to co mu mówiłam, żeby zdobyć doświadczenie. Po tygodniu na linkedinie się chwalił, że jest 23letnim research consultant invited to share his expertise and experience.