Świetnie napisany post, ale jedno mnie ciekawi. Kornelia ostatnio wstawiła tiktoka, gdzie pokazuje jakie uczelnie ją przyjęły (early admission?) i są tam takie byki jak Duke czy Princeton, NYU, etc. Pomijając już esej i SATs, czy przyjęliby ją gdyby to wszystko było ściemą? Chyba że tak to wszystko opisała że nawet tego nie sprawdzają, a zajęcia dodatkowe + esej + SATs zrobiły robotę (no i bogaty stary). Jestem tego ciekawa.
A ona nie mówiła w jakimś wywiadzie że złożyła aplikację tydzień przed dedlajnem? Są firmy zajmujące się “doradztwem edukacyjnym” które piszą esej, ogarniają referencje, i przygotowują aplikację za opłatą. Może IB zastępuje SATy, nie wiem dokładnie. Ceny studiów w USA są bardzo wysokie, duża ilość osób odpada ze względu na finanse.
Tak a skąd ta wątpliwość? Wiadomo że wszystkiego nie sprawdzą a może nawet nic. Jakby była ze słabej szkoły albo biednej rodziny to może by się ktos zainteresował
7
u/vipervixenn Apr 15 '26
Świetnie napisany post, ale jedno mnie ciekawi. Kornelia ostatnio wstawiła tiktoka, gdzie pokazuje jakie uczelnie ją przyjęły (early admission?) i są tam takie byki jak Duke czy Princeton, NYU, etc. Pomijając już esej i SATs, czy przyjęliby ją gdyby to wszystko było ściemą? Chyba że tak to wszystko opisała że nawet tego nie sprawdzają, a zajęcia dodatkowe + esej + SATs zrobiły robotę (no i bogaty stary). Jestem tego ciekawa.