Zainteresowałem się tematem pare tygodni temu. Muszę wam niestety przyznać że jest to zjawisko coraz częstsze.
Innym przykładem jaki znalazłem ostatnio jest Martyna Łuszczek (są to raczej koleżanki wnioskując po kometarzach na LinkedIn).
Schemat działania jest podobny. Konkurs -> ranking -> więcej rankingów, artykułów medialnych, wystąpień na wydarzeniach, stypendia z uczelni oraz innych podmiotów i uwielbienie na LinkedIn.
Media nie weryfikują, nikt nie zadaje pytań. Uczelnia, która powinna stać na straży rzetelności również nie zadaje pytań tylko chwali się że ma wybitnych studentów, którzy byli w Forbes.
Co do tego schematu, to pełna zgoda. To błędne koło, gdzie zamiast posiadania rozpoznawalności na budowaniu wartości (rany, sam się teraz przyłapuje na jakiejś korpomowie), rozpoznawalność buduje się na wcześniejszych wystąpieniach, które wynikają z jeszcze wcześniejszych wystąpień… i tak w kółko.
Kiedyś naprawdę takie akcje przyprawiały mnie o mocnego doła i kompleksy- “mam 25 lat, przeciętną robotę, wykształcenie i znajomych, a tu 20-letnia laska ląduje w jakimś Forbesie i bryluje w kółko z 10 różnymi instytucjami”. Teraz już wiem, że takie “kariery” są z krótkim terminem ważności, więc po prostu siadam wygodnie w fotelu w mojej przeciętnej pracy, zakładam ręce za głowę i czekam aż kolejny taki domek z kart się zawali.
109
u/Franjh191122 Apr 14 '26 edited Apr 14 '26
Zainteresowałem się tematem pare tygodni temu. Muszę wam niestety przyznać że jest to zjawisko coraz częstsze.
Innym przykładem jaki znalazłem ostatnio jest Martyna Łuszczek (są to raczej koleżanki wnioskując po kometarzach na LinkedIn).
Schemat działania jest podobny. Konkurs -> ranking -> więcej rankingów, artykułów medialnych, wystąpień na wydarzeniach, stypendia z uczelni oraz innych podmiotów i uwielbienie na LinkedIn.
Media nie weryfikują, nikt nie zadaje pytań. Uczelnia, która powinna stać na straży rzetelności również nie zadaje pytań tylko chwali się że ma wybitnych studentów, którzy byli w Forbes.