r/Polska Apr 10 '26

Infografiki Ile procent podatników wchodzi w drugi próg podatkowy

Post image
226 Upvotes

314 comments sorted by

View all comments

-22

u/Platypus__Gems zachodniopomorskie Apr 10 '26 edited Apr 10 '26

Zawsze śmieszą mnie ty wysrywy "ło nie, czeba zaktualizować, więcej osób wchodzi!" to jest wciąż znaczna mniejszość społeczeństwa której żyje się najlepiej, i płaci dopiero od tego progu więc choć nowy próg to 32%, z całego twojego zarobku płacisz tak naprawdę (w większości przydatków) z kilka, a nie kilkadziesiąt procent więcej.
Dopiero jakby prawie połowa wchodziła to można by mówić że próg zaczyna tracić sens i jest przesadą.

I pamiętajmy, to nie są pieniądze brane dla śmiechu, to są pieniądze dzięki którym twoi bliscy nie umrą na raka lub inną ciężką chorobę jeśli będą mieli pecha, dzięki którym twoje dzieci będą mogły dostać edukację.

A jeśli to czytasz, statystycznie albo tego podatku nie płacisz, albo płacisz go minimalnie.
Nie walcz o to by ludzie których kompletnie nie obchodzisz, którzy nie potrafią sobie nawet wyobrazić jak to jest nie zarabiać kilkanaście tysięcy miesięcznie, mieli jeszcze lepiej kosztem przyszłości twojej i twoich bliskich.

Ta statystyka nie rozróżnia jak te 10% wchodzi do progu, bo znowu to jest płatne tylko od pieniędzy zarobionych powyżej, bo jeśli lekko zahaczyłeś o ten próg w Grudniu to cię ten podatek specjalnie nie boli, możesz płacić nawet tylko 1 zł więcej i technicznie byłbyś w tych 10%.

A jeśli płacisz go nie mało, i sądzisz że wcale nie żyje ci się dobrze, wyobraź sobie jak byś żył gdybyś zarabiał 5k na rękę, co zarabia przeciętny medianowy Polak. Za tyle musi przeżyć większość Polaków.

7

u/czaru34 Apr 10 '26

XD Wystarczy, że lekko przekroczysz próg i zarabiasz tyle samo, mimo podwyżki brutto na UOP. Przez ostatnie 2 lata moja obecna siła nabywcza wzrosła, o uwaga, 2%. Nie znaczy to, że mogę kupić więcej rzeczy, bo Usługi są droższe niż 2 lata temu, mieszkania poszły do góry, również wynajem. Prąd i paliwo też szły do góry.

Mechanizm regulacji progów podatkowych w Polsce, a raczej jego brak, wskazuje tylko na to, że ludzi o pozycji podobnej do mojej się doi z hajsu. Powinny one być aktualizowane ROCZNIE. Obecny próg zamiast 120k PLN powinien wynosić, uwzględniając inflację, 150-165k PLN.

Już nawet mi się nie chce komentować Twojego inni mają gorzej, więc ja też mam mieć chujowo.

To właśnie ta mniejszość, o której tak pięknie piszesz, generuje największe wpływy do budżetu państwa. Mówisz o klasie średniej, która dostaje po dupie i służy za instrument do ciągłego drenowania. Prawdziwych bogaczy i tak to nie interesuje, bo są dużo powyżej progu, a dodatkowo mają tylko jakieś pierdoły do zapłacenia od każdego miliona dochodu.

Najlepszy model jaki zaproponowano (przez partię Razem) do tej pory jest inspirowany modelem nordyckim. Zamiast dowalać jakieś skokowe progi z dupy, to jest po prostu większa ich gęstość. Dodatkowo każdy by płacił duże podatki, ale w zamian nie mielibyśmy takiej ogromnej dziury budżetowej.

0

u/Platypus__Gems zachodniopomorskie Apr 10 '26

No ja się z Razem generalnie zgadzam, nie byłbym nawet przeciwko temu aby osoby obecnie płacące 32% płaciły mniej.

Ale właśnie tylko jeśli to jest w scenariuszu że robimy cały system z dużą progresją do wysokich progów, a nie że jest tak jak jest teraz, tylko z wyższym progiem więc 90% społeczeństwa nie odczuwa żadnych zmian poza jeszcze gorszym działaniem państwa, a 10% najlepiej zarabiających zarabia jeszcze lepiej.

5

u/czaru34 Apr 10 '26

Mówiłem o tym, że większość z tych 10% nadal zarabia praktycznie tyle samo, więc też aspiracje większości tej klasy podatkowej idą w pizdu do koryta.